Sen wariata


"Wpłynąłem na suchego..." - majaczą jakieś rymy,

Wtem pustka! Potem mętlik i entropia w głowie!

Kołysankę mi nucą benzodiazepiny:

Przepraszam, proszę siostry, co ja tutaj robię?!!


Źrenice jak punkciki - ogarnia mnie żałość,

Gdzie tylko fetor myśli powoli gnijących.

Przeszywają mnie dreszcze - telepię się cały,

Turyńskiego całunu owijam się końcem!


Na wózku inwalidzkim moja wena (w)zdycha

kaleka - czeka w kącie aż ją ktoś z salowych 

poezją naszprycuje lub beletrystyką,

zza parawanu do niej, ślinią się widzowie.


Obudzić się nie mogę, przez te pasy u ramion,

Trzask tylko słyszę gdy zęby mądrości mi łamią.


#diriposta #nasonety #zafirewallem

Komentarze (5)

Zaloguj się aby komentować