W jakimś westernie (komedii) była scena w Saloonie, jeden splunął i za nim zaczęli wszyscy... jak widziałem ruskich na wakacjach nad Morzem Śródziemnym to na gorsze się zbierało
Charę puszczam razem z Wami. Ha, tfu na nich i ich „sudźbę”, którą wszystko tłumaczy ta swołocz.
Wiem, są zapewne pozytywne wyjątki, ale giną w ogóle orkowego społeczeństwa, liżącego stopy carowi.