Hejto.pl

Score!


Rudy zarabia na michę.


Ktoś może powie - biedna myszka.

A ci ludzie co kiedyś umierali z głodu bo im gryzonie plony zniszczyły, oni nie byli biedni?

Life is brutal.


#koty #opornekoty #oporniksamnawsi #myszy

5334be00-c9a2-4bd7-8467-d6cedc2d4247
Opornik userbar

Komentarze (16)

@TwojStaryJeSuchary co nie? Kto by pomyślał że to mieszczuch adoptowany z Palucha.


A tymczasem kot którego wziąłem ze wsi jest taka dupa że głowa boli.

@Opornik Myszek nie żal, a szczurów już szczególnie, ale mój sierściuch przynosił masę ptaków, a ptaków trochę szkoda. Przyniósł też dwa nietoperze, żabę (był cały mokry), półżywą młodą łasicę, i ważkę.


Po prostu ograniczyłem, a w końcu kompletnie zlikwidowałem opcje wychodzenia, bo skurczybyk masakrował ekosystem, a i co miesiąc łapał jakieś pasożyty. Jeszcze wszystko można znieść, ale nietoperze roznoszą wściekliznę i inne choroby. Kot zaszczepiony na wściekliznę, ale diabli wiedzą co jeszcze może przynieść.

@Weathervax matka miała taką co potrafiła gorącego kotleta z patelni zdjąć.

Najśmieszniejsze że jak po śmierci matki wziąłem ją do siebie to pozostałe koty się nauczyły i robiły to samo.

A jak zdechła to przestały.

@Opornik też podobno zabierała niepilnowane kotlety z patelni. Ale wszystko to tylko jak miała kociaki, tak to w miarę normalna była.

@LondoMollari bardzo mi zaimponowałeś decyzją o zablokowaniu wychodzenia kota i argumentami, które powyżej przytoczyłeś. Szanuję bardzo.

łasicę? Nietoperze? Gdzie ty mieszkasz, chryste.

@Opornik Nie chcę zbyt dokładnie zdradzać, ale na Śląsku, w pobliżu terenów rekultywowanych.


Nietoperze są prawdopodobnie albo ze starego składziku/magazynu, do którego mam 50m, albo z kościoła, do którego mam jakieś 150m. Widzę często jak wieczorami latają, więc na 100% są w pobliżu. Żaba była z pobliskiego strumyka, ale łasica nie mam absolutnie zielonego pojęcia. Sam się długo zastanawiałem skąd została porwana.


Natomiast dzięki temu, że przestałem puszczać kota, mam teraz gniazdo kosów w ogródku (niedawno się młode wykluły), i gniazdo pustułek na strychu (więc myszy i tak mają przejebane).

@Lubiepatrzec 

bardzo mi zaimponowałeś decyzją o zablokowaniu wychodzenia kota i argumentami, które powyżej przytoczyłeś. Szanuję bardzo.

O dzięki. Kot (a właściwie kotka) była wychodząca, tj. była dachowcem - sama się wprowadziła mi do domu. Ograniczałem wypuszczanie stopniowo, była niezadowolona. Poprawiło się od czasu wzięcia drugiego kota - też dachowca, ale "porwanego" z zewnątrz w bardzo młodym wieku. Ten drugi (a właściwie ta druga, bo to też kotka) nie tęskni za wychodzeniem, bo w odróżnieniu od poprzedniczki, kompletnie nie umiała polować, i przymierała głodem gdy ją zwinęliśmy z różową.

@Taxidriver nom, nie wiem czy czad, raczej prpblem, ale kilka razy spuścił wpierdol pieskom raptem 2 razy większym od siebie i było niezręcznie.


@LondoMollari czyli dużo starych budynków gdzie ludzie się nie kręcą, no tak... Mnie zawsze zastanawiało gdzie się gnieżdżą gdy takich budynków nie ma w nadmiarze. No ale jakoś sobie radzą.


Łasice są malutkie jest skryte więc bardzo możliwe że są w wielu miejscach w tylko ich nie widzimy, tak jak borsuki

Zaloguj się aby komentować