Ście się dzisiaj rozpisali, aż miło! Mam zamiar czytać za chwilę, najpierw jednak obowiązki:


***


Czas jak rzeka


Ta rzeka Wisła, co przez Grudziądz płynie,

(choć jeszcze wczoraj inaczej się wiła),

ta mokra trumna, wodna mogiła –

niejeden w niej zginął. I niejeden zginie.


Opowiem dzisiaj o pewnej dziewczynie,

co się wiślanej wody napiła:

tak piła i piła, aż się utopiła.

A przecież będą i jej następczynie.


Bo czas, jak rzeka, też płynie długo –

ujście znajduje w morzu, nie w grobie.

Morze to wieczność, Grudziądz – jej probierz.


Z tąże grudziądzką więc śmierci żeglugą

będziesz przemierzał wieczność po wiekach:

Grudziądz jak kurant, a czas jak rzeka.


***


#nasonety

#zafirewallem

Komentarze (8)

@George_Stark Piła, więc zginie, w wiślanej botulinie. Ostatnio próbowałem napisać wiersz o topielicy i jedynie mi się taka idea rymu ostała i tu ja zostawię, bo pięknie napisałeś wiersza resztę za mnie choć ja nie i Wiśle, a o Warcie.

@onpanopticon


Ja mam dziś jakiś nastrój zbyt dobry i mi pierdoły do głowy przychodzą, więc chyba lepiej pójdę już spać:


Męczyło zaparcie,

więc kąpiel w Warcie

lekarz zalecił

z ze Śremu Marcie.


Marta uparta:

– Żadna tam Warta!;

Xennę kupiła,

liczyła na farta.


Xenna nie warta

ni piasku ziarnka:

– Ech, głupia Marto,

teraz umarta.

@George_Stark

Składnikiem Xenny są liście senesu,

powinna Marta nie zejść z sedesu,

więc może podczas tego rwetesu,

w aptece pomyłka zaszła ze stresu.


a starczyło wypić kawę z ekspresu...

po cóż od razu spacer do Hadesu.

@splash545 Niedługo będzie tych sonetów więcej niż mieszkańców Grudziądza. Szczególnie, że tych pierwszych przybywa, a ci drudzy ciągle się topią.

Zaloguj się aby komentować