@Ragnarokk To bardzo dobre pytanie! Wielu ludzi zadaje je chcąc cieszyć się orzeźwiającą, gazowaną wodą i jednocześnie nie kupować butelkowanej wody, co wiąże się z kosztami i gromadzeniem śmieci w postaci plastikowych butelek. Warto jednak rozróżnić tutaj dwie rzeczy:
-
Kupowanie/filtrowanie wody ma sens jeśli woda w kranie nie odpowiada twoim wymaganiom smakowym. Trzeba jednak zaznaczyć, że w Polsce woda wodociągowa z reguły spełnia rygorystyczne normy i nadaje się do picia bez przegotowania. Może jednak zawierać rozpuszczone substancje mineralne lub mieć niekorzystny posmak, będący pozostałością procesu uzdatniania. Dlatego niekiedy zaleca się jej filtrowanie.
-
Saturatory służą do nasycania wody dwutlenkiem węgla. Źródłem dwutlenku jest zazwyczaj pojemnik (nabój) z gazem, który podłączany jest do saturatora. Naboje takie są wymienne, więc można je uzupełniać stosunkowo niskim kosztem. Duże naboje, o pojemności 425g wystarczają do nagazowania do 60 litrów wody. Do nasycania nadaje się praktycznie każda woda, która jest zdatna do picia - zarówno wodociągowa, jak i kupowana w sklepie. Moja rekomendacja: wodę przed nasyceniem warto schłodzić, gdyż w niższych temperaturach gaz lepiej się rozpuszcza w wodzie i woda uzyskuje nieco większy stopień nasycenia.
Te dwie rzeczy są praktycznie niezależne od siebie i można je dowolnie łączyć. Dodatkową zaletą posiadania saturatora jest możliwość korzystania z soków lub koncentratów smakowych, dzięki którym możemy uzyskać gazowany napój o ulubionym smaku
Moją rekomendacją jest, jeśli Twoja woda wodociągowa ma niedobry smak, zaopatrzenie się w dzbanek filtrujący.
Inną alternatywą może być kupowanie wody niegazowanej w dużych butlach (np. 5l), które są tańsze od typowych butelek 1.5l, wystarczają na dłużej oraz nie podlegają systemowi kaucyjnemu.
Powiedz mi, w którą stronę chcesz iść, a chętnie pomogę.
( ͡° ͜ʖ ͡°)