@zryyytyyy Niby tylko 1 promil ludności kraju, ale nie tak się powinno patrzeć.
Śmierć 146 tysięcy ludzi to jest ogromny cios dla kraju. To jest tak, jakby na całkiem spore miasto spadła bomba atomowa. To dwukrotność liczby ofiar zrzucenia atomówki na Hiroszimę.
Dla gospodarki rosji ta wojna to ogromny cios nawet zupełnie pomijając sankcje i rezygnacje z rosyjskich węglowodorów przez kraje zachodnie. Zginęło dotychczas 146 tys. mężczyzn w wieku produkcyjnym. Kolejne setki tysięcy zamiast robić coś pożytecznego, siedzą na froncie. Gospodarka potrzebuje tych ludzi, to oni ją napędzali, to były najbardziej produktywne jednostki w społeczeństwie.
To, że PKB rosji nie kurczy się jeszcze w zastraszającym tempie, to wyłącznie dlatego, że wojna napędza produkcję i PKB, ale jest to produkt sztuczny, nie przekładający się na dobrobyt obywateli. Wyprodukowany czołg, karabin jest liczony do PKB, ale nie jest liczone, że sprzęty te zaraz po produkcji zostaną zezłomowane przez artylerię Ukrainy i niczego nie przyniosą przeciętnemu obywatelowi Muchosrańska. Spróbuj najeść się czołgiem
Bardzo dobry film na temat sytuacji budżetowej państwa putina nagrał kanał Good Times Bad Times. Jasno jest w nim pokazane, jak kurczą się dochody z ropy i gazu, co wcześniej przekładało się na 60% dochodów budżetu państwa, jak ogromny deficyt budżetowy rosja ma już w tym roku i jak kurczą się rosyjskie rezerwy walutowe. Putinowi niebawem zacznie się spieszyć, bo nie będzie w stanie prowadzić tej wojny latami bez ogromnych konsekwencji dla rosyjskiego społeczeństwa.
Taki przykładowy Saszka w Muchosrańsku będzie popierał wojnę i putina dopóki ma za co kupić wódkę, kartoszki na obiad i paliwo do swojej Łady. Niebawem przeciętny rosjanin może zubożeć tak bardzo, że pomimo ich debilizmu zauważą, że ich państwo ma ogromny problem.