Jeśli patrzeć optymistycznie (że giną głównie orki) to miasto rozmiarów Wrocławia (600-700 tysięcy ludzi) opustoszalo., i nie świeci się ani jedno okno.
Jeśli patrzeć pesymistycznie, to drugie co do rozmiarów miasto Polski, Kraków (800 tysięcy), zamarło.