@rtofvnt mniej dzieci, ale potrzeby edukacyjne inne. Żeby dziecko przyuczyć do pracy fizycznej to wystarczyło w klasie 40 osobowej pokazać, jak przeczytać tekst na maszynie i starczało. Żeby wykształcić pracownika nowoczesnej gospodarki oczekuje się więcej - chociażby dłuższego kształcenia, mniejszych grup, itp. Plus kształcenia dzieci i młodzieży maszyny długo nie przejmą. Coraz więcej ludzi ma pieniądze i chętnie wyda na drogą, dobrą szkołę więc powinno ich powstawać coraz więcej. Konkurencja mała, bo chętnych wycinają niskie zarobki w szkołach publicznych, więc pewnie w tych prywatnych będą musiały rosnąć. Ja bym ten zawód uznała za dużo bardziej perspektywiczny niż np zawód programisty.