Komentarze (6)

To było na Bałtyku. Mieli chuje więcej szczęścia niż rozumu, że trafili we własny statek rybacki, a nie w jakiś okręt wojenny NATO.

Generalnie są przypuszczenia ( jak to w sumie w Rosji) nie rakieta a ładunki które przewoził i nie że trafiła tylko wybuchły podczas podkładania pod sabotaż kabli, rur na dnie itd.


Trafienie rakieta jest wygodne bo skąd na cywilnym trawlerze ładunki wybuchowe.

@kodyak Ja też początkowo myślałem, że ten statek coś przewoził, może zagłuszał GPS i nasi go odstrzelili, ale to mała w sumie jednostka rybacka o wyporności 87 ton, więc trudno mi uwierzyć że przewoził jakieś większe ładunki.

Zaloguj się aby komentować