Komentarze (16)

@saradonin_redux "His daily protein intake was 600g and the daily carbohydrate intake differed from 100-1000g depending on the cutting or bulking phase.[52]"

Przy masie 150kg wychodzi 4g/kgmc, bardzo wysokie spożycie białka wpływa negatywnie na kości https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36308916/


Swoją drogą nawet kulturyści wiedzą, że żeby schudnąć trzeba drastycznie ciąć węgle żeby zjechać z insuliny.

@mordaJakZiemniaczek Chodzi o bardzo wysokie spożycie białka, powyżej pewnej ilości (niestety nie ma podanego w abstrakcie, ile dokładnie, ale można domniemywać że chodzi o ilości powyżej 3,5g/kgmc). Ilości rzędu 2g/kgmc są bezpieczne i korzystne, a takie ilości maksymalnie były badane w tym twoim artykule (30% zapotrzebowania na kcal z białka - dla kobiet w okresie perimenopauzy to jakieś 130g białka dziennie, przy masie 60kg wychodzi coś koło 2g/kgmc właśnie).


Masę mięśniową czy tłuszczową możesz uhodować, ale nerki, trzustki czy wątroby mamy wszyscy mniej więcej takie same, ukształtowane raz na resztę życia w okresie dorastania. Organy wewnętrzne nie będą nadążać metabolizować wszystkiego poprawnie, stosownie do masy ciała którą muszą "obsłużyć".

@saradonin_redux Ano trzeba, trzustkę też. Na 1000 g węgli dziennie potrzebujesz 66 jednostek insuliny, trzustka zdrowego człowieka produkuje około 1-1,5 jednostek na godzinę.

@mordaJakZiemniaczek Nic nie wiem na ten temat, podrzucisz? W ogóle to pierwsze słyszę żeby triathloniści tyle węgli jedli, są żele które zawierają około 20-30 g miksu węgli, jedzone co około 20 minut.

@mordaJakZiemniaczek Przejrzałam, ale to jakiś RED-S i osteporoza a nie nadmiar węgli akurat. Ogólnie, tak jak napisałam, triathlon czy kolarstwo - nie sądzę żeby ktoś zjadał 1000 g węgli dziennie. Kilka dni przed startem ładujesz się węglowodanami, czyli po prostu jesz jakieś posiłki bogate w węgle żeby zrobić zapas glikogenu w mięśniach (typu spaghetti, na deser ciasto itp). Na zawodach żele, np. popularne SIS mają 22g węgli i je się je maksymalnie co 20 minut przy bardzo intensywnym wysiłku, właśnie z tego powodu że więcej nie przyswoisz na raz.


Poza tym znowu też jest kolejny ogranicznik w postaci "dolotu powietrza" czyli VO2max, górnej granicy możliwości transportu tlenu przez krew, a bez tlenu nie ma spalania węgli i tłuszczów w celu uzyskania energii. Tutaj też gdzieś dojeżdża się do kresu swoich możliwości a potem zostają już tylko wspomagacze jak "leki na astmę" czy EPO.

@mordaJakZiemniaczek A nie, faktycznie, jest jakieś info że ma stan przedcukrzycowy. Tak się kończy żarcie "co chcesz, byle utrzymać bilans kaloryczny, jak nie przytyjesz to nie będziesz miał chorób metabolicznych mordo". Można ładnie uśpić czujność, że przecież jesteś szczupły więc robisz wszystko dobrze, wszystko jest w porządku. Potem jak ja, idziesz na badanie krzywej glukozowej w ciąży i pikachu face, że masz cukrzycę ciążową. Ważąc 60 kg w 6 miesiącu ciąży Nie piszę tego żeby pocieszać ludzi z nadwagą, że "napijesz, nażresz się a cukrzyca i tak by się zdarzyła", tylko żeby podkreślić, że nie bilans kaloryczny ale kompozycja diety ma fundamentalne znaczenie.


https://www.tri247.com/triathlon-news/elite/lionel-sanders-triathlete-diabetes-nutrition-healthy-eating-sleeping

@cebulaZrosolu niestety, Jay i Phil pokazują z że przy takiej ilości towaru trzeba spokojnie pompować. Dorian robił na granicy, urwał biceps i odszedł. Byle tylko nie mylić robienia ciężko na 3g teścia tygodniowo z ćwiczeniem naturalnie.

Zaloguj się aby komentować