Fundujesz tutaj niezły popis uproszczeń i chłopskiego rozumu.
Po kolei:
C) jest to kolejny krok w eskalacji protestów.
Teraz rządzi nowa opcja polityczna, KPRM ma duży budżet na specjalistów a Tusk świetne układy w Brukseli, niech więc się zajmą tym problemem, w końcu za to pobierają ogromne pieniądze z zabieranych nam pieniędzy.
>W 45 też wszyscy w kuchni pracowali i ciężarówki prowadzili...
Kolego ale to na tobie teraz leży ciężar udowodnienia swoich twierdzeń. Możesz udowodnić w jakiś sposób związek pomiędzy protestującymi rolnikami i PiS? W jakikolwiek? Jeśli nie to proszę nie kontynuuj tego wątku.
Co do twojego protestowania, to jedyne co do tej pory robisz to narzekanie w internecie. Śmiało, idź protestuj jeśli jest ci źle, takie twoje święte prawo, jestem gotów walczyć i zaryzykować życie po to byś to prawo zachował i z niego mógł korzystać.
Jeśli zaś liczysz na jakiekolwiek "wkurwienie ludzi sięgające zenitu" to się przeliczysz.
>Skoro nie są w stanie się utrzymać to niech giną.
Kolejne uproszczenia i spłycanie tematu, Kaczyński którego oskarżasz o podsycanie protestów powiedział dokładnie to samo o przedsiębiorcach.
Uprawy są w UE mocne regulowane, bardzo mocno. Ukraina jako że nie jest członkiem UE może korzystać w rolnictwie ze szkodliwych związków chemicznych, których używanie u nas jest zabronione. Są one tańsze i skuteczne co bezpośrednio wpływa na wyższe zbiory i niższe ceny płodów rolnych z Ukrainy, ceny które są dla naszych rolników nieosiągalne.
>Rolnicy polscy mają syndrom kierowców ciężarówek
W całym tym paragrafie odzierasz temat do gołego rdzenia, podziwiam jednotorowość i prostotę twojego myślenia.
Jak myślisz, dlaczego UE tak intensywnie dotuje rolników? Aby siedzieli cicho? Nie.
Wewnętrzna produkcja żywności jest kluczowa do utrzymania niezależności i ładu społecznego. Wyobraź sobie że większość zbóż Europa importuje z USA i Kanady albo Rosji i Ukrainy. W pierwszym roku wojny nad krajami afrykańskimi zawisło widmo głodu z uwagi na blokadę eksportu zboża z Ukrainy. UE może wytrzymać konflikt zbrojny, może wytrzymać wojnę handlową, ale bez własnej produkcji żywności nie wytrzyma w przypadku blokady albo wojny celnej.
Jeśli kiedykolwiek w życiu doświadczyłbyś prawdziwego głodu, takiego który wykręca wszystko w środku to byś zrozumiał. Braki żywności to wzrost niezadowolenia społecznego i zamieszki.