@Dudleus też tak powtarzam, najgorsze dwa miesiące, ale jak już udało się ten rok przełamać to jakoś z górki. U mnie chyba rok był o tyle kluczowy że kiedyś leki mnie wysłały na abstynencję przymusową więc wiedziałem że rok to dużo, i trudno. A tu niespodzianka.
@jedzczarnekoty Pierwszy rok i te zdziwienia na twarzach: "No co ty moje urodziny nie napijecie się? Serio?" A teraz już nawet nikt nie proponuje. Teraz lekko przyhamować pracoholizm i zacząć wędkować .