Renier Perfumes - Kisses Rain Labios Rotos
#perfumy #sotd

Renier Perfumes - Kisses Rain Labios Rotos
#perfumy #sotd

@Qtafonix przyszło mi wczoraj 5 różnych flakonów Bentley For Men więc mam na sobie ich mixa xD sprawdzałem co to za zapachy w ogóle są
@kris1111 To jeszcze tylko Blancpain na nadgarstek i będę mógł prowadzić roczną trzydniową operację specjalną
@Qtafonix dziś wleciał Les Indemodables Vanille Havane ma w sobie to coś i wyróżnia się na tle tytoniowo-waniliowej konkurencji
@minaret Ja nie mam pojęcia jak hindusi upchneli tam tyle wspaniałych nut ale aromat jest tak bogaty i zmienny że mam szczękę na podłodze.
@testowy_test Opiszesz wrażenia z tego Julesa? Troche mnie ciągnie kupić odlewke bo retro zapaszek ale z piramidy zapachowej nie wróżę że mi siądzie. Czuć skórę mocno? Bardzo dziad?
@RumClapton Jeżeli uda Ci się złapać pierwszy wypust to będziesz zadowolony. Głównie czuć mydło (aldehydy, ale przyjemne, złagodzone), tytoń, klasyczne zioła (bazylia, szałwia i podobne - takie lata 90) i pod spodem brudne piżmo wymieszane z czystymi "bawełnianymi" piżmami. Żaden trudny, odpychający zapach którego trzeba nauczyć się kochać - to przyjemniaczek, ale retro. Parametry średnie, ale kompozycja i składniki super.
Jak jednak złapiesz wersje 2016 - to otrzymasz bardzo zielony i skórzany zapach, jest on zdecydowanie inny i dużo trudniejszy niż pierwowzór. Mi było ciężko go nosić, bardzo ta zieleń mnie gryzła w nos, ale potem jak się uspokoi jest dość przyjemny. Osobiście nie polecam, ale też dziadem bym go nie nazwał. Niestety w tej wersji do brudnego piżma dodano nuty zwierzęce, przez co z korka jest wręcz nieprzyjemny, więc polecam od razu na nadgarstek psikać.
@Qtafonix Jovan Musk (damski)
na ręce podobał mi się dużo bardziej od męskiego, ale globalnie w sumie nie ma aż takiej różnicy
Zaloguj się aby komentować