@maly_ludek_lego miałem kiedyś takiego psa, Benek się nazywał. Jak wracałem na weekend do domu to się właśnie tak cieszył i jeszcze posikiwał z radości xD
Kolejny przykład jak zwierzę, którego o to nie podejrzewamy, okazuje emocje. Ciekawe jak bardzo są rozbudowane umysły gatunków jakie codziennie mijamy w drodze do pracy, sklepu itp.