Komentarze (9)

@moll @SilverMonkey mój ojciec kiedyś wpadł na pomysł, mielismy powalona jabłonke ktora sypała jabcami miesiąc na grubo. Miesiac dzien w dzien robil racuchy. Najpierw tydzien dopracowywal ciasto, potem czy jakblka krojone czy tarte.... Miesiac. Dzien w dzien. O 6 wsiadal na rower, wracal z 3kg jabłek (chyba Kloss). Robil ciasto.... Wstajesz o 8 a tu yeb racuchy. Miesiac. Dzien w dzień.

@SilverMonkey 10 lat przerwy zrobilem. Gdybym mogl to bym nawet i dzisiaj zjadł. Ale mialem taki moment że cofalo mnie na mysl o jabłkach.

Zaloguj się aby komentować