"Przyjaciele, przeżyłem cztery i pół miesiąca na pozycji!"
Walerij Naływajko, który służy już od 3 lat, pokazał jak wygląda po 4,5 miesiąca bez rotacji na pozycji wraz ze swoim oddziałem gdzieś na Donbasie.
Jego oddział spędził ponad 130 dni w okopach i schronach pod nieustannym ostrzałem artyleryjskim, atakami dronów i próbami szturmów wroga, bez możliwości powrotu na bezpieczne zaplecze, zmycia z siebie pyłu bitewnego czy choćby ostrzyżenia włosów i brody.
Walerij przebywa obecnie na bezpiecznych tyłach, gdzie przechodzi pierwszą od wielu miesięcy regenerację i odpoczynek.
kurde troche niefart ze akurat teraz. Najwyzsza rada Ukr ma wakacje wlasnie i nie bedzie orderow z okazji jego poswiecenia... No mogl dluzej albo krocej siedziec i przez to niech sie nie spodziewa zadnych wyroznien.
Do pewnego momentu myślałem że pierwsza wojna światowa była gorsza ale już tak nie myślę.
Tam jeżeli byłeś kilometr dwa od frontu to byłeś w miarę bezpieczny, działała ewakuacja medyczna i rotowanie.
Teraz 10 i więcej kilometrów w głąb w każdej chwili możesz dostać dronem w łeb.
No i wtedy nie było noktowizji ani termowizji.
U Marcina strzyżewskiego wypowiadał się między innymi paramedyk -; tam ludzie siedzą pochowani w pojedynczych jamach żeby ich drony nie wykryły tak łatwo, średni czas ewakuacji to 11-12 dni i to Info sprzed roku. 90% ran o rany szarpane nie trzeba być lekarzem żeby sobie wyobrażać, Jakie ma szanse przeżycia taki ranny po tygodniu.
W dodatku obie strony zdalnie minują sobie ścieżki które wcześniej wydawały się bezpieczne.
Dlatego medevac jest tak cholernie niebezpieczny i trudny, opowiadali o przypadku kiedy karetka pojechała po rannego sprawdzoną trasą, wracali na łeb na szyję żeby jak najszybciej wrócić i wywalili się na minie, bo w międzyczasie drogę powrotną ruscy zaminowali z drona.
Podczas wojen napoleońskich Napoleon wprowadził między innymi karetki do ewakuowania rannych z pola walki, oraz system sortowania rannych na lekko średnio i ciężko rannych.
Wszystko to jest niezwykle utrudnione w obecnych warunkach.
@Opornik Wojna na wyniszczenie na Froncie Wschodnim (Bitwa pod Stalingradem i Oblężenie Leningradu). Wojny w rejonie Pacyfiku i Azji Południowo-Wschodniej (II wojna światowa), połowa żołnierzy japońskich zmarła w skutek głodu, a nie działań wojennych (choć ich ciężko żałować, skoro to oni atakowali). "Dżunglowe wojny" (np. Wietnam) zmagały się z chorobami, robactwem, głodem. "Górskie wojny" (np. Korea) z mrozami sięgającymi -40C. W sumie każdy poprzedni konflikt był w jakimś stopniu gorszy. Nie to, że ten konflikt jest jakiś spoko i lekki. Zdecydowanie nie.
@alaMAkota ja tego tak nie widzę. Nie twierdzę, że Ukraińcy w okopach są na wakacjach. @Opornik pytał o gorsze warunki i o tym rozmawialiśmy. Cierpienie, o którym wspomniałeś, jest jednym z wyników tych warunków.