"Od dawna dyskutowaliśmy o tchnięciu nowego życia w gatunek męskich zapachów fougère poprzez stworzenie kompozycji w stylu "Kourosa nowej ery". Yeti jest urzeczywistnieniem tego marzenia.
To męskie, iglaste fougère z wyraźnymi skórzanymi akcentami, które przeplatają się z bogatymi, aromatycznymi, drzewno-mszystymi tonami. Ten zapach to prawdziwe dzieło pasji. Naturalne składniki pozyskaliśmy prosto z Himalajów – to te same drzewa i rośliny, z którymi mityczny człowiek śniegu styka się w swojej naturalnej głuszy.
Naszym celem było nie tylko namalowanie olfaktorycznego portretu tej nieuchwytnej, mitycznej bestii, ale także przeniesienie noszącego zapach do serca himalajskich lasów, w których żyje Yeti. Rezultatem jest kompozycja całkowicie unikalna, a jednocześnie niezwykle noszalna. Wykorzystaliśmy esencje i absoluty, z których niektóre nigdy wcześniej nie były stosowane w nowoczesnym perfumiarstwie, choć od wieków służą tradycyjnej medycynie i rytuałom uzdrawiania w tych odległych regionach świata."
Guten Tag #perfumy, przychodzę z propozycją rozbiórki najnowszego wypustu Maksima Bortnikoffa YETI, przy którym współpracował z Rajesh Balkrishnan. Ich poprzedni projekt dał nam Oud Indochine, który IMO jest nr 1 w portfolio syna.
Sam autor nazwał go "New age Kouros style scent" - trzeba to sprawdzić.
Wychodzi 30zł/ml, minimum 3ml. Do dobrania Oud Indochine (30zł/ml) i Besta Sacra (tanio 16zł/ml).
Do każdego zamówienia dorzucam sampla EO/Parfum Prissana/Pineward/Bortnikoff, dokładną listę wrzucę wieczorem w komentarzu, do wyboru zgodnie z kolejnością deklaracji.
Zamawiam przy uzbieraniu deklaracji na 20ml.
@Barcol

