#pytaniedoeksperta #samochody #niewiemjakotagowac Mój kolega ma problem i w jego imieniu proszę o poradę. No więc ziomek wraz z dwiema siostrami odziedziczył w spadku między innymi samochód, totalnego gruza. Chce się go pozbyć bo za ubezpieczenie płaci wyłącznie on a ze współwłaścicielkami kontaktu nie ma i nie będzie. Jakie ma opcje? Czy jedynymi są "pojazd skradziono" albo złożenie wniosku o zniesienie współwłasności? Da się coś z tym jakimiś pradawnymi metodami zrobić? Będę wdzięczny za każdą poradę.