#pytaniedoeksperta #samochody #niewiemjakotagowac Mój kolega ma problem i w jego imieniu proszę o poradę. No więc ziomek wraz z dwiema siostrami odziedziczył w spadku między innymi samochód, totalnego gruza. Chce się go pozbyć bo za ubezpieczenie płaci wyłącznie on a ze współwłaścicielkami kontaktu nie ma i nie będzie. Jakie ma opcje? Czy jedynymi są "pojazd skradziono" albo złożenie wniosku o zniesienie współwłasności? Da się coś z tym jakimiś pradawnymi metodami zrobić? Będę wdzięczny za każdą poradę.

Komentarze (12)

@AdelbertVonBimberstein no nie bo podpisy wszystkich właścicieli trzeba mieć. Wszystkich, podpisy - jak nie ma kotnatku to ciężko żeby te PODPISY zorganizować co nie?

@Fen on chce się pozbyć gruza.

Piszesz umowę na nie istniejącą osobę i zgłaszasz zbycie.

Alternatywę ma równie legalną - czyli zgłosić kradzież.

Nie ma jednak poszkodowanego to gdzie przestępstwo?

Ciężki temat. Normalnie gdyby był kontakt można by było zrobić darowiznę na jedną osobę a ona niech tym rozporządzi… zawsze kolega może poszukać zaginionej umowy KS którą przecież zawarł przed śmiercią ze spadkodawcą ( ͡~ ͜ʖ ͡°) zniesienie współwłasności najbezpieczniejszą opcja ale czasochłonna

Żadne zniesienie współwłasności i inne bzdety, które po naszych sądach będą się ciągnąć latami. Porada dla kolegi: znajdź kupca, któremu nie będzie przeszkadzać, że "siostry są już podpisane na umowie, bo mieszkają daleko i sprzedaż zostawiły mi" Druga opcja to jak napisał @AdelbertVonBimberstein - umowa sprzedaży, najlepiej jeszcze na jakiegoś Ukraińca i z bańki. Tylko w drugim wariancie pozostaje jeszcze kwestia pozbycia się gruza...

Zaloguj się aby komentować