Komentarze (14)

@NatenczasWojski no ja wiem, że żona to nie rodzina tylko obca osoba, ale że aż tak? I co miesiąc na wspólne wydatki typu jedzenie, mieszkanie opłaty się jakoś zrzucacie? Czy jedno płaci w miesiące parzyste a drugie nieparzyste? A jak jedno nie wiem, zachoruje, straci pracę itp to musi brać pożyczkę od bociana żeby na rachunki się dorzucić czy wzajemnie sobie wtedy pożyczacie?

@Majonezowy ja rozumem, że można. Bardziej mnie interesuje jak technicznie takie pary sobie to ogarniają. My z różową też mieliśmy kiedyś oddzielne konta, ale w pewnym momencie znudziło nas ciągłe wspólne "rozliczanie się" i zrobiliśmy wspólne. Rzecz jasna znaliśmy się już tyle długo, że wiedzieliśmy że drugie nie wywali np, 80% konta na jakieś swoje zachcianki.

@JackDaniels no właśnie nam po 13 latach razem i 2 miesiącach małżeństwa też znudziło się rozliczanie, wrzucić co misieac umówioną kwotę na wspólne wydatki, rachunki itd., a prywatne konto na swoje wydatki

@JackDaniels technicznie to tak, że każdy ma swoje konto i osobno macie jedno wspólne domowe, na które obie osoby wpłacają stałymi zleceniami co miesiąc umówioną kwotę. Zakupy i wspólne rzeczy, rachunki są płacone ze wspólnego konta. Prywatność, wygoda, i sprawiedliwość w jednym

Ja ze swoją mamy w ING. Konto jest na nią i ja mam pełnomocnictwo. Kartę mamy jedną, chyba można dwie, ale nie potrzebujemy ze względu na płatności telefonem

Zaloguj się aby komentować