Pyk 340 km.
Na totalnym chilloucie.
Z 2,7 początkowego jadąc do Wisły spadło na 2,4 a wracając od strony Czechosłowacji w stronę korbielowa spadło do 2,3 i tak aż do domu się utrzymało. I to chyba jest graniczne spalanie zachowując całkiem dobrą dynamikę
I wcale nie byłem najwolniejszy
#motocykle #wycieczka


