Psy to jednak mają działanie terapeutyczne.


Przyjechałem do domu rodzinnego i od tygodnia przez większość czasu towarzyszy mi suczka cioci. Nawet kilkukrotnie spała ze mną w łóżku przez całą noc. Aż sam byłem zaskoczony, bo jednak zobaczyłem ją po raz trzeci w życiu.


Przypomniałem sobie, jak to fajnie mieć pieska w domu. Przyjdzie, pozaczepia, bo chce się pobawić, trąci nosem. Jak coś jem, to siedzi obok z nadzieją, że coś jej spadnie. Ostatnio tak jej ciekła ślinka, że zrobiła się kałuża na podłodze - nie przesadzam. xD


I przyjemnie się spaceruje, ponieważ jest bardzo interaktywna. Potrafi stwierdzić, że jakiś kamień jest bardzo fajnym kamieniem i się nim bawić. xD I szyszkach i patykach już nie wspominając.


Humor od razu poprawion.


#psy #pokazpsa

70c7ceb7-a007-48ef-8d10-060f1a1cfe72

Komentarze (17)

@cyberpunkowy_neuromantyk moja mama przygarnęła psiaka ze schroniska, piesek Leszek się nazywa xD, jak byłem u niej pierwszy raz to myślałem że mi do gardła skoczy. Jak się przekonał że uwielbiam głaskać i przytulać to się on mnie teraz na krok nie opuszcza jak jestem u mamy

@cyberpunkowy_neuromantyk Widać, że za⁎⁎⁎⁎ste, mądre, poczciwe psisko. A nie jakieś zjebane psiecko ze skoliozą.

@cyberpunkowy_neuromantyk rozumiem, fajnie, że Tobie pomaga. Ja osobiście wolałbym człowieka, z zwierzaczkiem posiedzieć jak u kogoś jestem. Wczoraj byłem u kolegi to chwilę pogłaskałem psa i kotka, miło było.

Ja osobiście wolałbym człowieka

@Dudleus Zajebiste porównanie xD

Jak chcesz człowieka co ma działanie terapeutycznie (o czym mowa na samym początku wpisu) to idź do terapeuty...


Edit: Teraz zrozumiałem o czym piszesz.

Toż OP napisał, że jest u ciotki, a nie że ma psa.

@SST82 no tak nie można mieć towarzystwa człowieka tylko, płacić 400zł terapeucie za 40 minut by wyjść z nim na spacer i przytulić się.

@Dudleus @SST82


Cóż, wolę towarzystwo zwierząt od ludzkiego - nic na to nie poradzę.


A posiadanie zwierzaka pomaga z depresją. Z psem jednak trzeba wyjść kilka razy dziennie na spacer, w przypadku większego i bardziej ruchliwego muszą to być dłuższe dystanse, a ruch na świeżym powietrzu wpływa pozytywnie. Poczucie obowiązku nie pozwala zalec w łóżku na cały dzień. Moja średnia kroków z ostatniego tygodnia to 9,5k, gdy pierwszą połowę lutego głównie przeleżałem w domu. ; )

@cyberpunkowy_neuromantyk ja się przyzwyczaiłem do samotnych spacerów i raz dziennie mi wystarczy. Może jak kiedyś się dorobię to wezmę psa z schroniska w ramach terapii

Piorun leci.

Pies to najwspanialsza istota chodząca po tej planecie. Wspólny spacer z psem przez życie sprawia, że jest ono piękne.

Ja również wolę towarzystwo psa niż człowieka.

Zaloguj się aby komentować