Komentarze (7)

To zależy - jak u ludzi. Moja poprzednia Inka uwielbiała i wręcz się domagała przytulania, miziania, drapania etc. Obecny Marley jest szalonym dzikiem i przytulanie nie wchodzi w grę - czasem on sam się przytuli, ale przytulanie jego nie wchodzi w grę. Za to drapanie i czochranie w jak najbardziej szalony sposób, to i owszem i bez ograniczeń.

Zaloguj się aby komentować