Przewiduje sie ze to bedzie zmora kacapow tego sezonu, atakowanie tras logistycznych na okupowanych terenach Mariupol/Melitopol/Berdiansk. Azow juz zapowiedzial ze wraca na swoj teren i wyglada ze inni tez sie dolaczyli
Poza atakami manualnymi leci testowanie AI, wykrywanie transportu militarnego, lub zaczepianie obiektu przez operatora i pozniejszy atak w trybie autopilota
Przypomnijmy, że przecięcie kluczowej dla Krymu autostrady R-280 Noworosja było jednym z celów nieudanej kontrofensywy Sił Zbrojnych Ukrainy latem 2023 roku.
Teraz do lata 2026 roku Ukraina próbuje osłabić logistykę półwyspu nie bezpośrednio, ale za pomocą dronów kamikaze średniego zasięgu na Starlink.
Tą trasą i sąsiednimi autostradami codziennie przejeżdża tysiące samochodów, a żeby naprawdę zakłócić logistykę, Ukraina będzie musiała codziennie przyciągać setki dronów właśnie na ten odcinek, co jest wciąż nieosiągalne.
Jednak teraz logistyka ta może stać się znacznie bardziej skomplikowana. Koszty poruszania się korytarzem lądowym staną się znacznie wyższe m.in
za zniszczone samochody kierowcy będą musieli zapłacić zauważalnie więcej, a niektórzy mogą zacząć porzucać tak niebezpieczną trasę, co zmusi firmy do rozbudowy personelu i floty pojazdów.
Dodatkowo trzeba będzie zainwestować w instalację sieci antydronowych na drogach,
budowę bezpiecznych nocnych parkingów dla samochodów osobowych oraz rozmieszczenie wzdłuż tras grup strażackich w celu osłony ruchu. Kolejnym problemem może być konieczność przeniesienia dodatkowych systemów obrony powietrznej, które są już wszędzie potrzebne, a których brakuje.
Most Krymski jest w dalszym ciągu alternatywnym szlakiem logistycznym dla Krymu.
jednak po ataku terrorystycznym w 2022 r. praktycznie nie poruszają się po niej cywilne ciężarówki – ich przepływ został przekierowany przez samą autostradę P-280, gdzie obecnie polują na nie ukraińskie drony. Dlatego w przyszłości, w negatywnym scenariuszu,
władze będą musiały dokonać wyboru pomiędzy dwoma scenariuszami: albo częściowym zniesieniem zakazu wjazdu ciężarówek przez most, grożąc jego podważeniem, albo utrzymaniem tego zakazu ze względu na ryzyko pogłębienia się problemów z paliwem i towarami na Krymie.
Innym sposobem zaopatrzenia półwyspu są promy, które kursowały jeszcze przed ukończeniem mostu.
Ale Ukraina ma również możliwość pokonania ich za pomocą dronów kamikadze na platformie Starlink, które praktycznie swobodnie operują nad Morzem Czarnym i Krymem.
Podsumowując to, co zostało powiedziane: Ukraina ma już zasoby, które mogą skomplikować logistykę Krymu i nowych terytoriów. W przyszłości presja na podaż będzie tylko rosnąć,
wymagając coraz większej liczby naparów, aby złagodzić problemy, które nieuchronnie zaczną pośrednio wpływać na inne obszary.
Na mapie odkryte przez zachodnich badaczy OSINT lokalizacje ataków dronów Sił Zbrojnych Ukrainy na logistykę na drogach z Rostowa na Krym i z Doniecka do Mariupola w ostatnich dniach.
klip z zaprzegnieta AI, nie wiem jak oni klasyfikuja cywilne na zielono a orkowe na czerwono, moze po gabarycie, ale widac ze inne tiry tez sa zielone, ale sa jasne, wojskowe transporty zawsze ciemne, pewnie tak to idzie
@Kronos A nie nie, most musi stać. Po to, żeby ruskie wojsko i napływowi cywile, którzy zasiedlili Krym po 2014, mieli którędy spierdolić do matiuszki, gdy zostaną odcięci od północy.
Oczywiście most trzeba podgryzać, żeby kacapy musieli absorbować zasoby żeby go bronić, i co jakiś czas mocniej ukąsić, żeby podtrzymać strach. Ale nie na tyle, żeby go zniszczyć. To byłoby strategicznym błędem.
@vredo Vredota przez Ciebie przemawia ale nie, nie burzy się złotego mostu dla wroga, już Sun Tzu o tym uczył, jeśli się nie mylę. Wróg przyparty do muru będzie się desperacko bronił i zada ci dużo strat, a z cywilną ludnością to chuj wie co zrobić, bo jest wroga i kompletnie zbędna, ale przecież jej nie wymordujesz ani nawet nie zmusisz do niewolniczej pracy. To byłaby zbrodnia wojenna, a zbrodnie są dla kacapów. Nawet z wypędzeniem będziesz mieć trudności, bo prawa człowieka, a korytarz humanitarny to delikatna i wymagająca zachodu kwestia. A tak – sami spierdolą i od bramy się nie znamy. Na Krymie byliby oni zasobem i narzędziem dla Rosji, a w Rosji będą źródłem fermentu i obciążeniem dla budżetu. A żołdacy z PTSD i poczuciem krzywdy i wstydu, ho ho, ci to dopiero robotę tam zrobią. Tu nie ma co gadać, most musi stać.
@xniorvox Mosty są tak naprawdę dwa, kolejowy i samochodowy. Można jeden rozwalić a drugi zostawić jeśli tak ci zależy, moim zdaniem rozwalić oba niech uciekają promami albo lądem, Ukraińcy tam cywili nie atakują bo po co. Zresztą większość mieszkańców Krymu to wciąż Tatarzy i Ukraińcy więc niekoniecznie zwolennicy kacapów.
@Kronos Ja bym zostawił obie nitki, bo wojskowy sprzęt najlepiej się wywozi koleją, a cywili – drogą. Ale nie jestem strategiem wojskowym, mogę się mylić. Zobaczymy, co Ukraińcy zrobią i co po wojnie powiedzą.