Przeszedłem #sekiro. Bez kitu, uznaję to za jedno z moich największych osiągnięć życiowych i jakbym miał kiedyś jeszcze gdzieś wysyłać CV, to byłaby tam informacja o tym. W soulsy jestem taki se, nie mam małpiej zręczności, nerwy mi puszczają przy dłuższej walce, a po serii udanych combosów na bank wcisnę nie ten przycisk i padnę trupem. Ale w końcu polubiłem się z tym parowanym systemem walki i po setkach prób dotarłem do końca. Nigdy więcej.


Zacząłem NG+.


#gry

55c6bd75-d82d-4195-ad8d-1651d8fb8a2e

Komentarze (4)

Graty:) U mnie póki co czeka... Powolutku kończę DS3 z przerwami na granie w BF6 i (ponownie) trzeciego Wiedźmina. A tu jeszcze nowy Resident Evil (od 4 części, tej z 2004 zawsze w nowe, duże odsłony gram na premierę:)) No i Amnesia Tej Bunker, która w końcu odpaliłem:)

Sekiro jest obiektywnie trudniejszy od Souls 1 albo 3?

@Mordi Zależy jak grasz w Soulsy. Jeśli unikasz parowania, robisz głównie uniki, czekasz z atakiem aż nadarzy się okazja i idziesz w buildy skupione na sile, to będzie dużo trudniej. Tu większość walk trzeba stoczyć jak najszybciej przede wszystkim dobrze parując i wyprowadzając kontry.

Zaloguj się aby komentować