
Sieci handlowe często stosują promocje "wielosztukowe". Klienci, kupując określoną liczbę promocyjnych produktów dostają 1 lub więcej „gratis”, w efekcie cena jednostkowa jest obniżona. Promocje te jednak nie zawsze są przejrzyste, a informacje na cenówkach wystarczająco wyraźne.
Uwagę na to od dawna zwraca Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który od czasu do czasu nawet karze sieci handlowe za konkretne promocje i niejasne prezentowanie cen. Karę swego czasu dostała Biedronka, za nieczytelne prezentowanie najniższej ceny z ostatnich 30 dni. Po interwencji UOKiK, Lidl i Biedronka zmieniły też sposób prezentowania rabatów na kasach samoobsługowych, dzięki czemu klientom jest łatwiej się zorientować czy promocje naliczane są prawidłowo.
Promocje te jednak nadal budzą wątpliwości. Poseł Michał Woś (PiS) skierował do Ministerstwa Finansów interpelację "W sprawie manipulacji cenami przy promocjach wielosztukowych oraz potrzeby zmian przepisów dotyczących prezentowania cen".
#wiadomoscipolska #polityka #handel #sklepy #uokik #promocje
