Prezentacja przez Philipsa nowego nośnika - płyty kompaktowej, 1979

Prezentacja przez Philipsa nowego nośnika - płyty kompaktowej, 1979

@Scooter Nieźle musiały nadawać ówczesne janusze xD
Panie ale gówno - co, że jakiś laser ma wiedzieć gdzie są te dane? Tylko dyskietki i magnetofony!
-No pewnie! Byłem W POLIBUDZIE TO POKAZALI MI NOWĄ ZMODERNIZOWANĄ ODRĘ! CO TO JEST ZA CUDO! A te płytki to mówię Panu, nie wejdzie bo to się będzie psuło i gówno z tego odczytajom.
@Misio_Puszysty Moda, nostalgia, snobizm. Sam mam gramofon i cały osprzęt i widzę jak niedoskonałym nośnikiem są winyle. Są niepraktyczne i wrażliwe na wszelkie niedoskonałości. Słowem dużo trzeba się namęczyć (też finansowo) żeby słuchanie winyla dawało przyjemność poczynając od samego winyla (zjechany winyl budki suflera z 84 tej przyjemności nie daje XD) na igle kończąc.
Widzę tymczasem, że ludzie kupują sobie jakieś plastikowe gramofony, podłączają do randomowych głośników, mają trochę płyt od babci i później puszczają to na imprezach. Brzmi to jak radio na baterie co dziadek ma na działce ale to nie przeszkadza się tym neofitom zachwycać głębią brzmienia XD Wiadomo, każdy robi co mu się podoba i co mu daje fun ale śmieszy mnie ten zachwyt nad winylami XD
@sireplama Zgodzę się z tym ale pod warunkiem, że masz dobrej jakości (czyt. wydałeś odpowiednio dużo): wzmacniacz, przedwzmacniacz, głośniki, kable, gramofon, wkładkę i igłę. I nawet nie mówię tu o wchodzeniu w jakieś audiofilskie tematy tylko o kupieniu dobrej jakości sprzętu. Do tego dobre tłoczenie winyla, płyta czysta i niezużyta. Tak - wtedy brzmienie jest piękne.
@tellet
Żaden ze mnie audiofil, ale subiektywnie wyczuwam różnicę, pomimo, że podobno nie mamy możliwości wyłapać tak drobnych różnic.
Prawdopodobnie różnica w brzmieniu może wystąpić dlatego, że przy winylach masz większe możliwości wpłynięcia na brzmienie.
Nie tylko masz możliwość kręcić pokrętłami, czy suwakami equalizera, ale masz też wpływ na charakterystykę brzmienia.
Duże znaczenie ma na przykład ustawienie obciążenia igły, antyskatingu itp.
Jakbyś nie walczył to dane cyfrowe zawsze będą cyfrowymi i nigdy na 100% nie odzwierciedlą świata rzeczywistego, bo zawsze muszą mieć jakąś granulację, której fale nie mają (chociaż i na to są sposoby, ale zawsze trzeba się liczyć z jakimiś funkcjami wygładzającymi, które niekoniecznie muszą zachowywać cechy realnej fali)
Zaloguj się aby komentować