Potwierdziły się dobre informacje. 2 rosyjskie MiG-31 i skład paliwa zostały zniszczone podczas ataku na Krym w nocy z 14 na 15 maja.
Rannych zostało 11 żołnierzy rosyjskich.
Również tej nocy rosyjski system obrony powietrznej S-400 Triumph został zaatakowany w pobliżu wsi Wyszniewo (około 70 km od Biełbeka). Po ataku zapalił się, dwóch żołnierzy zginęło, a dwóch innych zostało rannych.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony twierdziło, że 10 rakiet ATACMS zaatakowało Krym i wszystkie rzekomo zostały zestrzelone.
Tej nocy też nie było spokojnie. Rosyjskie media donoszą o działaniu systemów obrony powietrznej i rzekomych atakach na drony – w szczególności okupanci starają się je zestrzelić z broni ręcznej.
Według lokalnych kanałów w Sewastopolu i Bałakławie doszło do częściowej przerwy w dostawie prądu. Celem ataku była prawdopodobnie elektrownia cieplna Balaklava. Ponadto tej nocy w dzielnicy Dżankoj słychać było eksplozje.
Łącznie, w nocy 17 maja do eksplozji doszło na terenie okupowanego przez Rosję Sewastopola na Krymie, w Noworosyjsku, Tuapse i Biełgorodzie.
Urzędnicy ruscy poinformowali o ponad 100 dronach zauważonych ostatniej nocy.
#wojna #rosja #ukraina




