Potrzebuje porady, znalazłem rannego wróbla i nie za bardzo wiem co mogę zrobić. Podszedłem do weterynarza, niestety nie zajmuje się ptakami i zalecił skontaktować się z azylem ptasim (najbliższy Zielona Góra, ale nie odbierają telefonu). Znalazłem informację że zadzwonić na 112, przyjęli zgłoszenie, przekazali policji (xd) no i czekam od 2h we wskazanym miejscu. Jakieś porady, rady co mogę jeszcze zrobić? Raczej na przyjazd tej policji nie mam co liczyć. #ptaki #wrobel #weterynaria

a9ce9a12-7633-499d-bd89-11be416d6e82

Komentarze (21)

@Bezkid masz napisane, że telefon odbierają od poniedziałku do piątku. Musiałbyś chyba po prostu zawieść, chociaż widzę, że też chcą kombinacji i zapowiadania się jak byłbyś po godzinie 15. Nie wiem, dziwnie wybiórczo. Ptaki mogą być ranne tylko od poniedziałku do piątku od 8 do 14...

@onpanopticon Przez uniwerek wetyerynaryjny w pzn znalazlem jakis osrodek w Buku, ktory go jutro przyjmie. Oby tylko przetrwal.

@Bezkid a masz tam straż miejska? U mnie w mieście straż miejska ma podpisaną umowę z wetem i jak kiedyś sójkę znalazłem na ulicy potrącona to się z nimi skontaktowałem i mi kazali tam podjechać właśnie do tego weta

@cebulaZrosolu dzwoniłem pod 112, jeszcze się wstrzymuje z dublowaniem zgłoszenia. Jak na razie cała zachodnia Polskę oddzwaniam aby znaleźć veta od Niemiec do czempina oddzwnonilen jeśli był nr )

@cebulaZrosolu zadzwoniłem pod 986, nikt nie odbiera xd więc znalazłem lokalny, a tam abonent jest czasowo niedostępny.

@Bezkid możesz jeszcze w ostateczności wziąć do domu, zapewnić mu ciepło i jedzenie, a potem obserwować jak rośnie w nim infekcja na którą nic nie poradzisz bez weta. Damn nature, you scary.

Ratowałem sam dwa ptaki - świeżo wykluty szpak wypchnięty z gniazda i przyniesiony przez kota podlotek - był cały.

Szpak wyrósł na dzielnego skurwola i wypuściłem go z bolem serca na działkach, wrobel się męczył jak wyżej pisałem.

W przyszłości będę raczej rozważał mercy-kill.

A w ogóle ten tutaj to może być już podlotek, którego się nie rusza.

@plemnik_w_piwie to ostateczność wziąć go do domu, bo po prostu na tym się nie znam i wolę zostawić to specjalistą. Odnośnie nie ruszania, to szedłem z dziećmi i nawet jeśli przeszłoby mi to przez myśl , to i tak chciałem młodych czegoś nauczyć

@Lubiepatrzec Emaptii oraz udzielaniu pomocy, zamiast znieczulicy. Aby nie przechodzic obojetnie , obok zwierzecia lub osoby ktora jest ranna. Wole nauczyc mlodych aby byli w tym malym procencie ludzi , ktorzy beda starali sie pomoc, a ptaszek ewidentnie ranny (skrzydlo i noga). Ogarnelismy nr juz do Uniwersytetu weterynaryjnego, ktory dal nam nr do osoby z Buku, ktora odebrala i bedzie czekala na nas jutro , wiec licze na szczesliwe zakonczenie

@Bezkid No to do jutra trzymaj w cieple i ciemności. Warto nakarmić. Najłatwiej będzie zmielić w młynku lub moździerzu ziarno, dodać trochę wody, aby zrobiła się papka. No i za pomocą wykałaczki podawać tę papkę do dzioba.

Przy pierwszym kęsie być może będzie trzeba ręcznie otworzyć dziób.

Wodę najbezpieczniej podawać ze strzykawki insulinowej na dziób, a nie do dzioba.

Możesz też z palca po prostu puścić parę kropli na dziób.

@paramyksowiroza właśnie mam różne informacje, co do początku to się zgadzam i ma niby być 3xC (ciemność, cisza i ciepło), jedzenia specjalistycznego już nie kupię (wypadło z głowy jak to się nazywa), więc młodzi na początek jakieś mrówki i inne robaki połapali , a odnośnie wody to weterynarz też mi wspomniał że strzykawka, natomiast ta Pani z Buku powiedziała że do czegoś płaskiego nalać wody. Jak na razie zrobiłem to drugie, ewentualnie przejdę się do apteki i spróbuję 1 opcje


Dałem 2 pary skarpet i otuliłem go, jak na razie chce mu dać trochę spokoju bo pewnie zestresowany

@Bezkid Nie potrzebujesz nic specjalistycznego

Zwykłą kaszę zmiel w młynku do kawy.

W ostateczności, białko z jajka na twardo jest pokarmem dość uniwersalnym i bezpiecznym.

Nie wiem, czy Pani z Buku widziała zdjęcia, ale IMO on jeszcze może sam nie pić z miseczki.

Parę kropli spuszczonych z palca na dziób też da radę.

Najważniejsze jest to, żeby nie wlewać wody bezpośrednio do dzioba, bo zalejesz wejście do tchawicy które jest umieszczone już przed gardłem.

@Bezkid skoro służby mają wywalone na kradzieże i pobicia, to co dopiero pisklak wróbla. absolutnie nikt się tym nie zajmie...tym bardziej, że to zdrowy podlot, który po prostu wypadł z gniazda. powinien zostać tam gdzie jest

Zaloguj się aby komentować