Posłuchajcie sytuacji sprzed chwili jak walą nas w konia w tym systemie butelkowym... Zgłoszenie już poleciało do inspekcji.
Kilkanaście dni temu zakupiłem napój bezalkoholowy Perła, która miała na swojej etykiecie informacje, że jest butelką bezwrotną. W związku z wprowadzeniem tej fatalnej ustawy umyślnie wybrałem pojemnik szklany bez konieczności oddawania go w dziurawy system.
Mimo to, w domu zauważyłem że na paragonie widnieje opłata - 1 zł za butelkę zwrotną.
Dlatego dzisiaj około godziny 18:10 zjawiłem się w sklepie aby oddać bezzwrotną (:D) butelkę i odzyskać 1 zł. Na marginesie, dlaczego jest tam naliczane aż 1 zł? To jest pewnie legalne ale w mojej opinii bardzo krzywe.
Dialog przy kasie był zaiste wspaniały:
- Dzień dobry, to moje zakupy i oddaje butelkę.
- Tej butelki nie przyjmę, jest bezzwrotna.
- Naprawdę? - udałem zdziwienie.
Pani wzięła butelkę do ręki i palcem wskazała mi etykietę podsuwając mi ją pod nos i powiedziała:
- jest napisane! Za taką nie należy się zwrot.
Wyciągnąłem zatem paragon i idąc śladem pani sprzedającej podstawiłem jej pod nos rachunek z nabitym kosztem za bezalkoholową Perłę.
Po chwilowym studiowaniu rachunku, który wzięła do ręki, z przekąsem stwierdziła, że to niemożliwe. Kto niby ma nabijać za bezzwrotne butelki. Zabrała paragon, zabrała butelkę i nieprzyjemnym tonem stwierdziła, że "no to zwrócę wyjątkowo, ale kto to widział aby oddawać za bezzwrotną butelke?".
Dodałem: "albo nabija kaucję za bezzwrotną butelkę".
Pożegnaliśmy się bez większej miłości.
#polska #heheszki