Poranny trening. Na szczęście to nie był dzień nóg, bo potem pojechałam na wycieczkę i chyba bym nie dała rady łazić Trochę dorzuciłam (+2.5 kg) w wiosłowaniu sztangą i hantlami. Trochę mniej, ale zawsze coś (czyli kilogram) we wznosach bokiem i po pół kg na hantel w reverse fly. Niby ciężary takie sobie, ale znów przy uginaniu na biceps mięśnie mi zaprotestowały i w 2 i 3 serii po 7 powtórzeniu ręce nie chciały się zgiąć. XD Więc tylko pierwsza seria była na 12 powtórzeń.


#silownia

de26dfde-e5e8-4253-8c06-c41b1d6048ca

Komentarze (8)

@tyci_koks ogólnie mam wg smartwatcha 26144 kroki i 1143 spalonych kalorii. Jutro nie ruszę doopy przez zakwasy. XD

@rain hahahha, no Cię proszę. Poszalałaś! Ale jak się chodzi po tak pięknym miejscu to nie czujesz tego w nogach - dopiero kolejnego dnia Daj koniecznie znać jak dzisiaj z chodzeniem

Zaloguj się aby komentować