@SuperSzturmowiec Zawiedziony będziesz. Jedyne co lepszego ma ta gra względem No Man's Sky to jest grafika i _może_ system kontroli energii na statku.
Cała reszta jest gorsza niż w NMS.
Symulator ekranu ładowania.
W NMS startujesz na jednej planecie, lecisz w górę, w końcu opuszczasz atmosferę, jesteś w kosmosie (tu polecam moda który robi że asteroid jest 99.9% mniej, ale są więcej warte). Lecisz w kierunku następnej planety.
Bez porządnych silników lecisz, lecisz, lecisz... po 20 minutach dolatujesz, wchodzisz w atmosferę, lądujesz gdzie chcesz. Możesz latać dookoła, nic Cię nie blokuje.
W Starfield nie możesz sam opuścić atmosfery. Jak chcesz w kosmos wylecieć to witaj loading screenie.
W kosmosie nie możesz sam wylądować na planecie. Klikasz przycisk do lądowania - loading screen.
Jak sobie latasz w kosmosie to sobie... nie latasz gdzie chcesz. Masz ograniczenie - niewidzialne ściany.
Chcesz do innej planety? Mapa, szybka podróż to jedyna opcja.
A jak dolecisz to wybierasz gdzie chcesz wylądować. A jakbyś miał fantazję przebiec się na 2 stronę planety, to nie możesz, bo niewidzialna ściana.
Serio, jak za darmo to sobie możesz spróbować, ale Starfield jest grą o której nawet ciężko powiedzieć "wide as an ocean, deep as a puddle", bo "wide" to ona może jest jak "a lake" co najwyżej.
A w tematy tego jak bardzo woke ta gra jest to już na inne opowiadanie...