Pomimo ogromu klęski, która objęła praktycznie całe czarnomorskie wybrzeże Rosji i którą ekolodzy nazwali "największą katastrofą ekologiczną", władze publicznie nie poruszaja tego tematu.
Po dwóch uderzeniach ukraińskich w Tuapse spadł "deszcz ropy" który pokrył ulice miasta oleistą warstwą i grudkami ropy, a smog z pożaru rozciągnął się na 300 km i dotarł do Stawropola, Soczi i Anapy.
Centralny Instytut Badawczy Epidemiologii, Ochrony Praw Konsumentów i Dobrostanu Człowieka (Rospotrebnadzor) wezwał mieszkańców Tuapse do pozostania w domach, zamknięcia okien i noszenia masek. W mieście odwołano zajęcia w szkołach i przedszkolach. Ekolodzy ostrzegli, że rozprzestrzeniający się smog stwarza zagrożenie kwaśnymi deszczami w regionach, nad którymi się przemieszcza.
Wcześniejsze ataki dronów na statki na Morzu Czarnym i Azowskim, a także ataki na infrastrukturę przybrzeżną, doprowadziły do wycieku ropy w pobliżu Anapy. Według zdjęć satelitarnych skażony obszar obejmował 117 km kw. Ekolodzy szacują, że ilość wycieku ropy do morza wyniosła 300–350 t i zabiła setki ptaków.
Mieszkańcy Tuapse również opowiadają o pokrytych mazutem bezdomnych zwierzętach, nazywając tę sytuację "katastrofą".
#wojna #rosja #ukraina #wiadomosciswiat #ekologia