@conradowl trolling nieudany, jeśli czyta tą bzdurę, kto ma elementarną wiedzę biologiczną. Jest różnica między produktem a składnikiem i dlatego zostałeś wyjaśniony.
Edit: i potencjalny to sobie możesz powiedzieć o embrionie, bo nie ma pewności że się rozwinie czy jednak koboeta poroni. W przypadku plemnika lub samej komórki jajowej, to nie ma czegoś jak potencjalne dziecko.
@schrute podczas rozwoju zarodka we wczesnych etapach (blastocysta) dochodzi do spontanicznego oderwania od niego komórek macierzystych, z których każda potencjalnie może dać kolejny zarodek, ale w zdecydowanej większości przypadków obumierają. U części dochodzi do różnicowania w zarodek ale one też obumierają*
Czyli dokładnie tak samo jak w in vitro. Prawak argument is invalid then.
*) a jak jakiemuś skurczybykowi się uda, mamy do czynienia z ciążą bliźniaczą jednojajową.
Ok @ratty, uprościłem, ale nie zmienia to fundamentalnego twierdzenia, że w trakcie miesiączki to nie zarodek jest usuwany a komórka jajowa.
@RobertCalifornia to o czym piszesz to kazusy, a nie "każda miesiączka", co do której się odnosiłem. W "każdej" (w rozumieniu "najczęstszej" miesiączce usuwana jest komórka jajowa (1n).
Obaj macie oczywiście rację, że podczas miesiączki jeśli doszło do zapłodnienia usuwane są części lub cały zarodek (2n), potencjalnie mogący stać się człowiekiem, natomiast ile jest takich sytuacji w życiu? Śmiem twierdzić, że nie spełnia to kryteriów czasowych "każdy".
@smierdakow polecam zająć się wczesnymi poronieniami skoro tak panu szkoda zarodków - 10-20% ciąż kończy się poronieniem w pierwszym trymestrze [https://www.marchofdimes.org/find-support/topics/miscarriage-loss-grief/miscarriage#:~:text=Miscarriage%20(also%20called%20early%20pregnancy,12th%20week%20of%20pregnancy.]( https://www.marchofdimes.org/find-support/topics/miscarriage-loss-grief/miscarriage#:~:text=Miscarriage%20(also%20called%20early%20pregnancy,12th%20week%20of%20pregnancy .)
@ruhypnol możliwe że jest tak jak mówisz, ale google tego nie potwierdza;
How Can I Prevent a Miscarriage?
Most miscarriages are caused by genetic abnormalities in the fetus. Unfortunately, there is nothing that can be done to prevent miscarriages caused by genetic abnormalities.
https://www.webmd.com/baby/understanding-miscarriage-prevention
Nie słyszałem też wcześniej o żadnych badaniach ani rozwoju w tym temacie (poza wymienionymi w artykule) więc będę wdzięczny, jeśli poprzesz swoją tezę jakimś linkiem do badań/artykułów.
No chyba, że chodzi Ci po prostu o badania prenatalne... którym również jest przeciwny ustępujący rząd, bo jeszcze wyjdzie że dziecko ma Downa i ktoś pojedzie wyskrobać xD
@wombatDaiquiri to nie trzeba badań szukać. Masz w Polsce zarejestrowane leki, które we wskazaniach mają leczenie poronień zagrażających lub nawykowych np. Duphaston. Leczy się też przyczyny pierwotne (anatomiczne, infekcyjne, metaboliczne).
Problem jest złożony, co nie znaczy że ginekologia traktuje go jako coś co po prostu ma miejsce i pora na CSa. Jest to normalna gałąź ginekologii, która działa i rozwija się bez specjalnych rozporządzeń.
To za czym lub przeciwko jest ustępujący rząd zwyczajnie mnie nie interesuje. Staram się nie mieszać nauki z polityką.
@glebogryzka naprotechnologia jako "katolicka" odpowiedź na in vitro zwyczajnie mnie bawi (sam jestem katolikiem).
Oczywistym jest, że każda para, która ma problem z prokreacją nie leci od razu na in vitro, tylko poddaje się konkretniej diagnostyce i gdy znajdzie się przyczynę niepłodności lub niedonoszenia ciąży to leczy się przyczynę, a gdy jest to niemożliwe to dopiero w grę wchodzi in vitro.
Całość tych procedur możemy wrzucić do worka "naprotechnologia" i wyjdzie, że ma to ogromną skuczeczność w porównaniu z nierobieniem niczego.
@ruhypnol to wszedłeś w zły temat, bo temat jest o wątpliwościach etycznych ministra (co prawda od CPK ale sam się wypowiedział) otagowany #polityka w związku ze śmiercią zarodków przy in vitro.
Ja wiem, że się prowadzi ciąże, kwas foliowy, zabiegi, cuda wianki. Ba, znam dziecko które było operowane jeszcze jako płód w brzuchu matki. Nie mam problemu z lekarzami ani medycyną w tym zakresie. Dzięki że jesteście i robicie to co robicie.
Ale mam problem z prawem, czyli wypowiedziami polityków (takimi jak we wpisie) którzy wycierają sobie mordy etyką kiedy im wygodnie. A kiedy trzeba coś zrobić - prowadzić badania, szkolić kadrę, zwiększać ilość miejsc na specjalizację, zapewnić opiekę psychiatryczną - to nie robi absolutnie nic.
Teza: zadbanie o te rzeczy zmniejszyłoby ilość martwych płodów bardziej niż zakaz aborcji. In vitro jest trickowe, bo tutaj chyba tych zarodków jest dużo, dużo więcej?
@ruhypnol Nie myślałem o tym jako zamienika in vitro, tylko bardziej jako o szukaniu odpowiedzi dlaczego. Kolega miał tak że większość ginekologów mówiła on vitro a któryś tam wysłał ich do jakieś kliniki "nanoprotechnologię" i okazało się po badaniach że to były pierdoły i teraz dwójkę dzieci ma. Dlatego napisałem o nanoprotechnologi. Nie mówię że zawsze się udaje, ot taka historia z życia. Mam też kumpla który ma syna dzięki in vitro bo nic już nie pomagało. Więc różnie to bywa w życiu.
Zaloguj się aby komentować