
Fryderyk Chopin prawdopodobnie kochał mężczyzn, a Polska wciąż nie chce tego przyjąć do wiadomości – pisze „Die Welt” po niemieckiej premierze filmu „Chopin, Chopin!”.
Manuel Brug na łamach „Die Welt” narzeka, że najnowszy film po raz kolejny przedstawia „polskiego bohatera narodowego Fryderyka Chopina” jako osobę heteroseksualną, choć zdaniem autora artykułu, przeczą temu listy samego kompozytora. Brug pisze, że reżyser Michał Kwieciński przedstawił Chopina w sposób daleki od podręcznikowego – jako „próżnego, nerwowego, dowcipnego, a chwilami dość nieznośnego młodego człowieka”.
„Tego jednak film nie pokazuje i nie ma odwagi pokazać, choć czasy powinny już do tego dojrzeć: Chopin, którego imię nosi warszawskie lotnisko i który jest często pierwszą osobą, z którą symbolicznie spotykamy się po przybyciu do Polski, kochał mężczyzn - bez wzajemnego spełnienia, tęsknie i niespełnioną miłością” – czytamy w „Die Welt”.
„Chopin gejem? Nie w ultrakatolickiej Polsce”
Brug powołuje się na wydaną niedawno książkę „Mężczyźni Chopina”, w której szwajcarski dziennikarz i krytyk muzyczny Moritz Weber twierdzi, że relacje erotyczne z mężczyznami miały ważny wpływ na twórczość Chopina. Zdaniem dziennikarza „Die Welt”, fakt, że Chopin był gejem powinien czynić go jeszcze bardziej interesującym jako obiekt dzisiejszych fascynacji. „Problem w tym, że nie w ultrakatolickiej Polsce” – pisze Brug.
ciąg dalszy pod linkiem
#lgbt #chopin #niemcy


