Pół dnia wolnego to sobie zrobiłem ramen - spicy miso ramen na bulionie drobiowym i dashi. Do tego m. In. boczek chasu własnoręcznie zrobiony.

Testuje nowy makaron - taki niby świeży,suchy ale w torebce. Nie warto - już ten z lidla jest lepszy. Najlepszy świeży ze sklepu ale taki typowy do ramenu jest w wwa w dwóch miejscach i nie chce mi się jeździć specjalnie a oba zupełnie nie po drodze. Boję się że w końcu dojrzeje do robienia makaronu samodzielnie i choroba ramenowa się pogłębi :P

#gotujzhejto #ramen

48bf4dad-ab01-42a0-96f5-656cb4280d36

Komentarze (12)

@Opornik kluczowe imo jest to co na końcu - marynata składa się w dużej części z sake i mirin (oprócz tego sos sojowy, woda, imbir i dymka). Ta kombinacja nadaje mięsu słodkości i dużo umami. Dzięki szybkowarowi mięsko jest rozpadające się i miękkie. Wyborne - nie tylko jako dodatek do ramenu. Fun fact - takiego dobrego boczku chasu jak robiony własnoręcznie nie jadłem nigdzie w ramenie.

@ColonelWalterKurtz wygląda przepięknie. Jednakowoż cierpiwości mej zabrakłoby dość szybko na uwarzenie takiej zupky

Rosół to tak - wkładam chwasty minso i zapominam na 6 godzin

@ColonelWalterKurtz ja generalnie lubię gotować, tzn kiedyś lubiłem a teraz mi brakuje właśnie cierpliwości.

Mój rekord to kaczka/gęś konfitowana matko ale to nerów i czasu mnie kosztowało


Zdrówka!

Własny makaron? Dlaczego nie pójśc dalej: kupic kawal pola zeby siac przenicę i hodować kury. Oczywiście kraftowe

Zaloguj się aby komentować