Dyskusja użytkownika DexterFromLab
Pogrzeb pogrzeb i po pogrzebie. Zaniosłem to wyjątkowo dobrze. To nie było tak że dziadek był mi obojętny, bo nie był. Jeździłem tam na wakacje i spędzałem z nimi długie tygodnie. Pisałem o tym jaki był. To już wiecie. Ale nie płakałem na pogrzebie, ani w ogóle. Może raz uroniłem łezkę. Dlaczego? Bo po pierwsze przeżył ponad 80 lat. Serio uważam że to raczej powód do radości a nie do smutku. Myślalem sobie jakie miałem szczęście że przez tyle lat miałem okazję żyć obok tego człowieka i nie było mi smutno. Jestem wdzięczny że los potoczył się właśnie tak. Że człowiek przeżył całe życie, że wychował dzieci, doczekał się wnuków, oddawał się pasji i dożył sędziwej starości. W tym całym równaniu zabrakło do pełni kilku rzeczy takich jak zdrowie na koniec czy przedwczesna śmierć jego syna. To jest smutne, ale to się już wydarzyło i z samym pogrzebem nie miało związku. I tak, każde życie się kiedyś kończy. Taki jest ludzki etos. Nie pozostaje nam nic ponad to jak tylko przyjąć to z godnoscią. Jedyne co możemy zrobić to pogodzić się z losem, i żyć tak jak powinien żyć człowiek. Umartwianie się, nie przywróci nikomu życia a już tym bardziej nie sprawi że my sami będziemy szczęśliwi. Ja będę starał się każdego dnia być lepszym człowiekiem, żyć w zgodzie ze swoimi zasadami i spełniać się w życiu. A może i ja odejdę kiedyś w spokoju, z godnością i uznaniem od ludzi którzy mnie znali. Wtedy takie życie jest pełne i spełnione. A czy idealne? Cóż nigdy nie jest idealnie, ale warto próbować. #zalesie #dexterslaboratory
