Podnosze się z tego już. Dzisiaj naprawiłem cieknący kran i zrobiłem pełen serwis filtra wody do picia. A już dojrzewał 2 tygodnie. Wczoraj poszperałem w internecie i kupiłem tego robocika do odkurzania. Fajna sprawa. Byłem przeciwny bo uważałem że taki automatyczny odkurzacz ssie :p. Ale roborock daje radę. Ma lidara i dużo innych czynników. Dziewczyny bawiły się cały dzień bo młoda na L4 ze spuchniętym okiem. Naparzają mnie plery, ale kran naprawiony, dziecko wybawione i umyte gotowe do spania a robot sprząta śmieci z podłogi po całym dniu. Elegancko. Nawet w pracy nie było tak źle jak zazwyczaj. #chwalesie

Komentarze (11)

@Felonious_Gru teraz po tych antydepresantach to ja się czuję normalnie. Nie czuję też smutku, chociaż powinienem chyba być smutny. Ale nie chodzi w życiu o to żeby cierpieć więc nie narzekam. Rozumiem że mój lepszy stan to działanie leków, i mam to na uwadze.

@DexterFromLab 

Nie czuję też smutku, chociaż powinienem chyba być smutny.

O, tak też mam całe życie.

Znaczy się bywam smutny, a bywają sytuacje kiedy wiem, że otoczenie oczekuje, że powinienem być smutny.


Nic strasznego, idzie się przyzwyczaić

@DexterFromLab wizyta u psychiatry i wzięcie leków to nic złego. Mowie z własnego doświadczenia. Wszystkim się zamartwialem, problemy ze snem. Dwa lata temu żona straciła ciążę i mnie to jakoś złamało. Jako że pracuje zdalnie, cały dzień siedzę sam. Potrafiłem się rozpłakać w ciągu dnia. Po wrzuceniu leków coś magicznie się przestawiło. Ten żal i strach przestał mnie paraliżować. Od tygodni śpię normalnie. Depresja to ciężka niebezpieczna choroba która się leczy jak każda inna.

Zaloguj się aby komentować