#placzedudleusa
Wczoraj było dobrze nie płakałem a teraz na wieczór wybuchłem i to jeszcze do piosenki, do której wcześniej nie płakałem, ale pół godziny się powyrzucało to z siebie i jest lepiej.
#placzedudleusa
Wczoraj było dobrze nie płakałem a teraz na wieczór wybuchłem i to jeszcze do piosenki, do której wcześniej nie płakałem, ale pół godziny się powyrzucało to z siebie i jest lepiej.
@entropy_ niech mi ktoś napisze scenariusz, wszyscy doskonalne mnie znają, ale nikt nie może mi wprost prawdy napisać. Jestem tutaj największą kurwą, chujem skurwysynem, męczybułą pisze te zjebane baity zamiast pisać prawdę jak siedzę na florydzie obracam modelki, mam kilka miliardów które starczą mi do końca życia. Nie wiem kurwa nie potrafie pisać prawdy tylko wyjeżdżam z tanimi baitami elicie internetu
@Dudleus Uważaj, bo od tego płaczu można się "uzależnić". Ludzie czerpią satysfakcję z użalania się nad sobą i grania ofiary - mają z tego realne zyski, np. współczucie innych i taryfę ulgową w wielu sytuacjach, budują swoją wyjątkowość na byciu "męczennikiem". Nie jest to zdrowe, może pociągnąć na dno. Uważaj na siebie i najlepiej udaj się do terapeuty, żebyś nie obudził się nagle w punkcie z którego trudno się wydostać.
@koniecswiata płacz to po prostu emocje wracają od nie spożywania alkoholu, jeden gość mi pisał, że z czasem przejdzie. Też tak jak pisałem nie robię tego publicznie tylko prywatnie gdy jestem sam. Chyba w październiku pójdę na diagnozę do psychologa a potem poszukam terapii na NFZ. Jestem prostą maszyną tu wielu min nie ma ani co się zepsuć
@Dudleus Daj szansę terapii i nie nastawiaj się, że nic się nie zmieni, albo będzie gorzej. Jak włożysz pracę w terapię (terapeuta nic za Ciebie nie zrobi, to Ty masz wykonać pracę nad sobą, terapeuta może jedynie Cię wspierać, wskazywać kierunki, sprawiać, że zastanowisz się nad swoimi zachowaniami). Terapia nie jest cudem, nie sprawi, że staniesz się milionerem z samymi sukcesami na koncie. Terapia może sprawić, że poczujesz się lepiej sam ze sobą (co za tym idzie, inni też będą lepiej się czuć w Twoim towarzystwie), będziesz miał lepszy kontakt ze swoim ciałem i emocjami, przez co będziesz lepiej rozumieć swoje potrzeby i będziesz mógł lepiej stawiać granice, będziesz mógł lepiej radzić sobie z kryzysami (które pojawiają się regularnie w życiu i nie ma możliwości, żeby je ominąć, to część ludzkiego życia), czyli będziesz skuteczniejszy, co może przełożyć się na lepszą pracę i lepsze zarobki, bo umiejętności miękkie są istotnym elementem skuteczności w pracy. Do tego wyższe poczucie własnej wartości, coś co przekłada się na to, że lubimy samych siebie, mamy do siebie zaufanie i łatwiej odnajdujemy się w rzeczywistości.
Coś takiego może przyjść Ci łatwo, ale, tak jak napisałeś, mogą to być lata ciężkiej pracy, no ale próbuj i się nie zniechęcaj bo warto.
@Dudleus Terapeuta to nie jest wróżka, która dotknie czarodziejską różdżką i stanie się nagła przemiana
Nie pisz o sobie, że jesteś leniwy, bo Ci nie wierzę
Zaloguj się aby komentować