Pisałem z miesiąc temu, że przesyłka z winylem szła do mnie z Norwegii i odbiła się od miejscowej poczty, bo niby adres niekompletny. No to aktualizacja. Przesyłka dotarła z powrotem do Norwegii i zgubiła się gdzieś na poczcie w Bergen. Nadawca zaproponował, że w takim razie wyśle mi inny egzemplarz, a tamten pierwszy kiedyś się pewnie znajdzie, to odzyskają. A że się wyprowadziłem, to podałem nowy adres, tym razem do biura - adres zwykły domowy bez żadnych numerów mieszkania, po prostu Ulica XX.


Zgadnijcie, co właśnie wraca z powrotem do Bergen i z jakiego powodu?


Wszechświat zdecydowanie nie chce, bym słuchał demówek Vulture Industries z placka.


#pocztapolska #winyle #muzyka

b4d8072b-226f-4a9a-8c60-e013955bd7dc

Komentarze (7)

@Shagwest Przyznam, że właśnie dlatego nie lubię zamawiać płyt od zagranicznych dystrybutorów/wydawców. Zawsze się martwię, że będzie jakaś "przygoda".

@WatluszPierwszy zamawiałem kilka razy z Norwegii przez Discogs i nie było takich atrakcji. Z UK też sprawnie docierały. Może rzeczywiście wszechświat uwziął się na Tomeczka @Shagwest xD

Zaloguj się aby komentować