Pierwszy raz w życiu i fryzjera. Pisali bym szedł bo nigdy nie byłem. Żeby się wpasować w towarzystwo mówiłem, że wyciskam 130kg, 200kg przysiad i więcej ciąg klasyczny, zarabiam w korpo w finansach klepiąc Excel kilkanaście tysięcy miesięcznie i mam 3 dziewczyny dziennie z tidnera. Bo wszyscy tak mają.

#gownowpis

36e78c05-ffd7-4a61-a592-5b2a7cd84d6d

Komentarze (19)

@Dudleus oczywiscie, ze dobrze. Skoro uparcie probujesz zyc nie swoim zyciem i upodabniac sie do innych, zeby poczuc sie lepiej, to jest idealnie

@myoniwy nie umiem wyciągać refleksji, ciągle źle. Zewsząd tylko słyszę, że wszyscy kariery robią, dźwigają, latają po świecie, znają kilkanaście języków, rozwijają się 20h dziennie.

@Dudleus Niech sobie latają, niech będą poliglotami, i niech się karierują ile chcą.

Nie porównuj się do innych, że mają lepiej. Bo samo im to nie przyszło, na pewno nie przez to że siedzieli i gadali jak to inni mają lepiej.


Masz być jak ten w Twingo.

Ja staram się.

89b98a60-d215-45a9-86d6-92516a4e6903

@myoniwy tylko ja nie wiem jak coś robić bo całe życie nic nie robię, nawet niczego nie spróbowałem i tak w kółko
¯\_(ツ)_/¯ ja tylko siedzę i gadam całe życie jak inni mają, nigdy się nie uczyłem, żadnych kursów nie zrobiłem i nigdzie nie aplikuję, ani nawet szkół nie skończyłem. Nie mam siły do niczego, czego nie zrobię to wiecznie będzie, że wszyscy robią tylko nie ja. Wcale nie jestem na elitarnej uczelni, na której jestem aktywny w kole naukowym, nie robiłem kursów z biura karier, ani rozwojowych filmów nie oglądałem co mi kazali czy tutoriali z YT nie oglądałem i nie zapisałem się na kurs narzędzi AI, który startuje na koniec miesiąca. Nie słyszę wcale za każdym razem jakie to są możliwości mam kompetencje przyszłości, na które pracodawcy bardzo patrzą a aplikując od 3 lat gdzie się da ciągle odmowy dostaję.

@Dudleus 

nie zapisałem się na kurs narzędzi AI, który startuje na koniec miesiąca

No i zadaj sobie pytanie, do kogo będziesz mógł mieć pretensje że nie skorzystałeś?

Na pewno nie do do tych co się zapisali i coś z niego wyniosą.


Jest takie truistyczne powiedzenie:

Człowiek jest kowalem swojego losu.


Jak nie weźmiesz młotka i nie zaczniesz go kuć to będziesz jak ta ruda żelaza czekającą na kowala, tylko nie wiesz kiedy i co będzie chciał wykuć.

@Dudleus najpierw przestać narzekać.

Potem zacząć robić nawet małe proste rzeczy, docenić je i się wewnętrzne pochwalić że się to zrobiło.

Nawet głupie posprzątanie mieszkania, umycie samochodu, czy nauczenie się 3 nowych słówek np po hiszpańsku czy włosku lub po angielsku, po czym powiedzieć sobie: Jest w pyte!


Znasz powiedzenie? Kłamstwo powtórzone setki razy staje się prawdą.


Z człowiekiem jest podobnie, jak się pochwalisz za nawet najmniejszy postęp, to mózg sam będzie się nakręcał. Tak działa dopamina.


Nawet zrobienie czegoś z dupy, np pójść na warsztaty z garncarstwa czy innego lepienia pierogów. Cokolwiek, nawet jak się nie spodoba, to wtedy będziesz mógł wtedy powiedzieć: Nie spodobało mi się, zobaczmy coś innego.

@Dudleus

Np teraz wysiadałem z samochodu.

Jest w chuj zimno, a ja w krótkiej bluzce. Mógłbym narzekać na zimno, ale nie narzekam.

Wręcz przeciwnie bo jest zajebiste gwieździste niebo. Można sobie postać i popatrzeć na otchłań wszechświata.

Nawet z takich drobnostek trzeba się cieszyć.

@myoniwy jakie te rzeczy? Całą edukację miałem angielski, uczyłem się codziennie ponad 2 lata, oglądałem po angielsku seriale i filmy, które kazali użytkownicy hejto i nic to nie dało, nawet dokumentowałem. Chwalę się za czynności tylko nie piszę postów o jak zajebiście bo posprzątałem pokój.
Nie mam dopaminy i autyzm to utrudnia.

Tylko ja robiłem różne czynności, wyjechałem z kraju żaglowałem, chodziłem kursy, warsztaty i szkolenia, nie piję alkoholu, czytam książki, ćwiczę na siłowni a ciągle nic się nie poprawia na każdym kroku jestem opierdalany, że nic nie robię i tylko słyszę jak to kobiety mają ciężko.
Od 5 lat słyszę, że jestem na super uczelni, mam kompetencje przyszłości, pracodawcy bardzo patrzą na koła naukowe, kursy z biura karier. Robię to i moje szanse na pracę poza produkcją wynoszą 0%. Ja chcę tylko lekkiej fizycznie pracy bo mam mało siły, spokoju i stabilizacji w życiu.

Na jedną drobną przyjemność w moim życiu przypada kilkadziesiąt nieprzyjemności różnej wielkości. Np wydję do ludzi to tylko jestem opierdalny, że nic nie robię nie próbuję a w rzeczywistości staram się jak mogę. Idę do psycholożki to tylko słyszę "będzie dobrze" kobiety mają ciężej.

Zaloguj się aby komentować