Komentarze (29)

@UncleFester bullshit. Jedyne co jest zakazane to wlasnie wsadzane czegokolwiek do galki lub zamalowywanie jej farba czy innym syfem

@bartek555 

Nope.

Zauważ, że znów piszę w czasie przeszłym i nie mam powodów nie wierzyć własnemu ojcu.

Gdy jeszcze pływał w PŻB dopuszczali tylko płócienne woreczki z piaskiem.

@bartek555 

Śliczny szpajsik, tera na czterech pokrętkach.

BTW, fajna pławka, cała Wąwolnica była różowo-pomarańczowa i nikt nie wiedział co się dzieje, meksyk w ogniu panie

@cebulaZrosolu 

Będąc za gówniaka u dziadków, pewnego sierpniowego wieczoru odpaliłem taką pławkę dymną jak u Bartka na fotce.

Cała wiocha utonęła w różowo-pomarańczowym dymie, było magicznie, tubylcy nie wiedzieli co się dzieje, a ja z braciszkiem mieliśmy polewkę.

@UncleFester my kiedys robiac karmelki z saletry przypadkiem podpalilismy wklad na patelni. Dobrze ze to byly dzialki. Ale faktycznie bylo magicznie, szczegolnie jak tlumaczylismy strazy ze dym nakurwiajacy z altany to nie pozar XD

@cebulaZrosolu 

Dobrze wiedzieć.

Dziadkowie tam mieszkali i na wakacje zawsze jeździło się do Meksyku.

45 lat temu poziom tamtejszego życia oscylował w okolicach zabitego dechami pueblo, świnie na podwórku, chlew i obora z gnojem po kolana, wybieranym raz w roku, wszędzie błoto, smród i mizeria.

Na dokładkę cała męska populacja non stop na tequili.

@cebulaZrosolu 

Ciemny lód zawsze czci jakieś bałwany.

BTW

Mam pocieszne wspomnienia z pogrzebu Babci.

Zdaje się, że cmentarz, dla wygody, był na górce.

Po wyprowadzeniu ciała z kościoła, cały peleton, - o pardon - kondukt nabijał expa na odcinku górskim.

Po dotarciu na metę każdy zajmował strategiczne pozycje gdzie popadło, alejek nie było.

Jako clou programu grabarze-ekwilibryści trumnę wsuwali do dołu pod kątem jakichś 45*

Amen

Zaloguj się aby komentować