Panowie kupować działkę i stawiać dom?
Jak widzę ceny to wolę samemu postawić coś dopasowanego do moich potrzeb i taniej z wątpliwej jakości materiałów
#budujzhejto
Panowie kupować działkę i stawiać dom?
Jak widzę ceny to wolę samemu postawić coś dopasowanego do moich potrzeb i taniej z wątpliwej jakości materiałów
#budujzhejto
@Abcdef90 buduj max 120m, albo ~70mkw na zgłoszenie a nie domisko do trzymania gratów i przepalania hajsu na ogrzewanie
przy tych cenach materiałów i wykonawstwa trzeba być postrzelonym żeby wykładać co najmniej pół bani za surowy stan i nie mieć ani grosza na wykończenia. Już o wpieprzeniu się w kredo na >30 lat szkoda wgl gadać.
@VonTrupka Na zgłoszenie zamiast pozwolenia to kwestia jednego kwitka z urzędu mniej. Nie trzeba wtedy brać kierownika budowy, ale i tak warto, żeby zobaczył co to się wybudowało i czy jakiś stepujący budowlaniec nie maczał szpadla w betoniarce.
Pół bańki na stan surowy to nie jest jakaś niemożliwa niemożliwość ani wielkie domisko.
@bartek555 Budując na zgłoszenie nie można wprowadzać zmian w projekcie, więc jeśli się komuś wymyśli w trakcie coś inaczej z oknami, stropami albo schodami, to ma problem. No a dom 70 metrów to chyba tylko dla kawalera, który lubi dłubać w garażu przy swoim motocyklu albo nerda z fobią społeczną, który i tak rzadko z domu wychodzi.
A o tym nie wiedzialem, nie wczytywalem sie w szczegoly, ale dobrze wiedziec, to jednak duzy minus. Sam ostatnio zwezalem jedno okno i w tej opcji mialbym najwidoczniej problem, pewnie tak samo z kominem. Z drugiej strony, jesli ktos buduje z gotowca to wydaje mi sie, ze rzadko cos tam zmienia, albo niech sie liczy z tym, ze bedzie mial uwiazane rece.
Pół bańki na stan surowy to nie jest jakaś niemożliwa niemożliwość ani wielkie domisko.
@jonas pomyśleć że za pół tej kwoty 15 lat temu stawiało się wypasioną chawirę. No ale ziemia kosztowała 10x mniej. A teraz sam piszesz o wcale wielkim domiszczu za pół bani xD
Kurde, chaiwry stawiane z prefabrykatów kosztują po 350-450tysi a to heble z osb i najtańszą z możliwych dachówą.
No a dom 70 metrów to chyba tylko dla kawalera
a dla rodziny 2+2 to 40mkw kurnik w bloku? xD
bez jaj, podejście rodem z PRLu: jak budować to 2 piętrowy wieżowiec z podpiwniczeniem i strychem, będą z nami mieszkać dzieci, ich dzieci i dzieci ich dzieci. A w piwnicy i na strychu wuchte miejsca na wszystkie graty, zbierające tylko kurz przez 40 lat.
Niemcy w bawarii pierdolą to serdecznie. Najpopularniejsze domki to 100-130mkw i w dupie mają całą resztę.
Facet pewnie wniebowzięty bo się teściowa nie zmieści więc nie będzie przyjeżdżać xD
@VonTrupka 15 lat temu świat wyglądał zupełnie inaczej i właśnie się zbierał z podłogi po krachu na rynku nieruchomości. 40 lat temu wujek Staszek, ten wiesz który, co miał szarą Nyskę, zbudował dom po godzinach tylko ze szwagrem, a materiały załatwiał z kombinatu za flaszkę. A teraz sam piszę, bo niecały miesiąc temu zwinęli się z kwadrata ostatni majstrowie, przewiozłem graty i wreszcie siedzę na swoim. Pokazałbym ci ile to wszystko kosztowało, ale byś i tak nie uwierzył, więc nie pokażę.
W heblu z OSB da się mieszkać, w kamperze też, w altance na ogródkach działkowych też. Ale nie bez powodu mówi się "buduj drogo, mieszkaj tanio lub odwrotnie".
40 metrów w bloku to kurnik niezależnie dla kogo, ale jednej osobie może to nie przeszkadzać. Rodzina 2+2 potwornie się w czymś takim zmęczy, ale przeżyje. Ludzie jeździli na wakacje do Bułgarii Fiatem 126p i przeżyli. Kurła ale kiedyś było.
Wielopokoleniowych wieżowców już od dawna się nie buduje, bo to nie ma sensu, materiały budowlane ani robocizna konsekwentnie nie chcą tanieć, ogrzewanie nie jest za darmo, a rodziny wielopokoleniowe istnieją tylko w kolorowych serialach o nieprawdziwych ludziach. Ale w drugą stronę 70 metrów to zaledwie przeciętne mieszkanie w nowym budownictwie, więc co to za dom i dla jakiego minimalisty?
100-130 metrów powierzchni mieszkalnej to tak w sam raz dla trzech-czterech osób. Ale dodajesz garaż, kotłownię i spokojnie przekraczasz 150 metrów, garaż podwójny to już okolice 200 metrów. Czy to już "domisko" czy jeszcze trzeba chociaż pięterko machnąć, by załapać się w definicję?
Zaloguj się aby komentować