Pamiętam jak kiedyś się mówiło, że dobrze że zarządzający projektem/zespołem jest np z Niemiec bo Polacy nie potrafią zarządzać. Tak z 10 lat temu.
I fakt, w januszeksach jest dramat ale w korpo to się zmieniło bardzo mocno od jakiegoś czasu w mojej opinii. Uważam że Polacy zdecydowanie lepiej radzą sobie z zarządzaniem projektem, tworzą dobre wymagania i faktycznie chcą spinać procesy i relacje z innymi produktami/zespołami.
Ja już nie wspomnę ile razy miałem w różnych firmach sytuację gdzie pytamy zespołem o wymagania, bo były na zasadzie "to tu żeby działało" albo "A czy to nie wpłynie regresywnie na pracę X zespołu" (a nie wiem bo to nie mój zespół). O tym że jakaś część systemu na którą czekaliśmy jest gotowa ale zapomnieli powiedzieć zespołowi implementacyjnemu co my potrzebujemy to nie wspomnę xD
Tymczasem u Polaków zawsze dostawałem praktycznie gotowe a jak czegoś brakowało to był naprawdę jakiś przypadek z kosmosu którego nikt się nie spodziewał.
Jakie macie zdanie/doświadczenie w temacie?
#korposwiat #pracbaza #praca
Komentarze (16)
W sumie w mojej obecnej robocie mam styczność z menadżerami z połowy świata. Problemem nie jest narodowość, tylko kompleksy, które niektórzy próbują przysłaniać poczuciem ważności i władzy oraz struktura korporacyjna i brak elastyczności.
Do tego różne cele ludzi, które w dużym skrócie sprowadza się to do pytania - jaki jest twój cel? Budować dom czy wbijać gwoździe?
Zaloguj się aby komentować