Paczka zamówiona w zeszłym tygodniu z Chin - już wylądowała w Polsce.

Paczka zamówiona w zeszłym tygodniu z miasta 60 km ode mnie, wysłana Pocztą Polską - nadal wisi gdzieś "w transporcie".


Nie zależało mi na czasie, więc mnie to w ogóle nie rusza - nabijam się tylko, bo skala nieudolności tej instytucji jest niesamowita i za każdym razem coraz bardziej mnie zadziwia, z roku na rok jest coraz gorsza.


#pocztapolska

Komentarze (10)

@GazelkaFarelka Oni mają naprawdę jakieś swoje tajniki logistyczne . Kiedyś zamówiłem coś z Czech, oni przekazali do naszej poczty i po 4 dniach dzwonię gdzie moja paczka to kazali mi podać numer przesyłki. Tłumaczyłem im, że mam tylko numer czeskiej strony z wyraźną informacją, że przekazali już poczcie. Dowiedziałem się, że nic nie mogą pomóc jak nie ma numeru paczki... Chciałem podać swoje dane adresowe, numer telefonu cokolwiek ale pani usilnie powtarzała "bez numeru przesyłki nie jestem w stanie panu pomóc.

Ostatnio kupował coś ze Słowacji na vinted. Paczka szła dwa tygodnie. W Polsce w transporcie była od północy jak wjechała do 17 jak odebrałem. Oczywiście nie PP. Przez resztę czasu szła przez ogromną Słowację.

@GazelkaFarelka niedawno dostałem umowę ubezpieczenia samochodu, wysłaną z Warszawy do Warszawy, Pocztą Polską. Koperta A4. Szło to tak długo, że zdążyłem na spokojnie znaleźć dzień aby podjechać do pani od ubezpieczeń i podpisać jej osobiście te papiery. A jak już przesyłka doszła, to wyglądała jak psu z pyska wyjęta - pogięta, podarta, jakby szukali kluczyków do samochodu (bo na kopercie nazwa salonu samochodowego).


W tym samym czasie zamawiałem przesyłkę z Chin. Jakieś duperele, ale niektóre w większym niż A4 formacie. Wszystko przyszło w idealnym stanie, nawet na milimetr nie zagięte.


Nie ogarniam tej instytucji. Pod koniec zeszłego roku z konieczności odwiedziłem urząd pocztowy: na miejscu zastałem 3 czynne okienka (z 8 łącznie), z czego obsługa tylko przy jednym (bo kawka w pozostałych). Na środku, gdzie jeszcze kilka lat wcześniej były krzesełka dla oczekujących, regał z przekąskami. Połowa okienek zastawiona półkami z przepisami kulinarnymi jakiejś zakonnicy czy innym badziewiem dla emerytów. Po co to funkcjonuje - nie wiem.

@mles @Z_buta_za_horyzont No bez kitu, mając setkę lat know how w dostarczaniu przesyłek, strukturę i placówki w całej Polsce, dofinansowanie z budżetu z kieszeni podatnika jak trzeba - tak zjebać, to trzeba się naprawdę postarać.


Jakby komukolwiek się chciało zmodernizować to gówno, stawiać jakieś swoje paczkomaty, to w odróżnieniu od prywatnej firmy kasa by się na bank znalazła, budżet by się na to dołożył, tak jak cały czas dokładał. Jak inni szli w automatyzację, szybkość, sprawną logistykę, w PP jedynym pomysłem na rozwój była sprzedaż gwoździ, mydła i powidła. Jak nadaję coś w automatach paczkowych, to zczytuję kod kreskowy z etykiety, a na PP muszę wypisać długopisem karteczkę, którą pani następnie wali stemplem. Cud że terminale płatnicze tam mają.

@GazelkaFarelka stawiać jakieś swoje paczkomaty

Z tego co się orientuję to Poczta około 10 lat albo i trwa to nadal sadziła się z Inpostem o nazwę "Paczkomat". Zamiast nazwać to Pocztomat, E-Listonosz, Budka na paczki i działać to lepiej nic nie robić...

@Z_buta_za_horyzont Dokładnie tak jak piszesz, tymczasem DHL nastawiał "automatów paczkowych" w każdej gminie i tyle. Mam już w mojej wiosce gminnej cztery automaty - dwa inpostu, allegro i dhl oraz jeden punkt orlen sraczka i nawet ten ostatni choć jest czynny tylko w dni robocze 7-17 to przynajmniej nadanie paczki wygląda tak że zostawiam ją typowi, z przywitaniem się zajmuje to 10 sekund i narta, tak więc nadal wygrywa z Pocztą Polską, która na dodatek oprócz piątku była czynna do 15:30 i musiałam się z roboty urywać żeby skorzystać z usług

@Z_buta_za_horyzont @GazelkaFarelka niby PP ma swoje "paczkomaty" ale bałbym się do nich cokolwiek zamawiać - jeszcze bym tam zastał awizo zamiast przesyłki, a dodatkowo na poczcie by się okazało, że przesyłka "zaginęła"...

bf32ae55-b6d1-4baf-ba77-d336dc7d8ef6

@GazelkaFarelka Pierwszy raz zamówiłem z Chin (ali) jak potrzebowałem specyficznej przejściówki z DVI do HDMI. One były w zestawie tylko z niektórymi kartami graficznymi. Na allegro znalazłem jedną, koleś z Wrocka chciał 60zł. Z Chin przyszło po miesiącu ale za 12 zł (wysyłka gratis :D)

@Cinkciarz no, ale to już przykład typowej polskiej januszerki a nie nieudolności PP W dobie powszechnej dostępności produktów bezpośrednio z Chin w czasie ~14 dni niektórzy "handlowcy" nadal próbują zarabiać na naiwności kupujących, dowalając sobie ponad 100% marżę - bo sami zamawiają pewnie w hurcie na Ali więc jeszcze taniej...

Zaloguj się aby komentować