Hejto.pl
Otwarto tajne piwnice Stalina. W środku skarb wart miliony

Sowiecki tyran Józef Stalin pozostawił po sobie nie tylko wyjątkowo negatywne wspomnienia historyczne i rzesze ofiar swojego reżimu, ale i cenną kolekcję trunków, które po dziś dzień spoczywają w magazynie. W tym tygodniu w Tibilisi piwnice zostały otwarte, a kolekcja ujrzała światło dzienne.


Właścicielem kolekcji jest gruziński rząd. Zawiera ona około 40 tysięcy francuskich i gruzińskich winnych unikatów. Niektóre z nich pochodzą nawet z początku XIX wieku. Wszystkie butelki mają trafić na aukcję, a uzyskane fundusze przeznaczone będą na otwarcie w Gruzji szkoły edukacji winiarskiej.


Irakli Gilauri, właściciel firmy Gilauri Wines, który współpracował przy projekcie z gruzińskim ministerstwem rolnictwa, powiedział, że aukcja pomoże „umieścić Gruzję na mapie kolekcjonerów”.


#wiadomosciswiat #gruzja #wino #newsmax

Newsmax Polska

Komentarze (3)

@Rafau podobno sporą część ceny wina płaci się za renomę kraju - więc francuskie czy włoskie są droższe, a takie gruzińskie czy mołdawskie biją je na głowę gdy są w podobnym przedziale cenowym. Ogólnie wina z tych rejonów mi najbardziej smakują i są w super cenach

@ZohanTSW oczywiście, że tak. Ale z własnych obserwacji, gdzie zaznacze, że żadnym kiperem nie jestem, to jednak wina gruzińskie tanie nie są. Albo inaczej - dużo tańsze, a też dobre, są wina z Ameryki Południowej, Hiszpanii, bądź RPA. Gruzja jest przynajmniej jedną półkę cenową wyżej, przynajmniej w moim odczuciu. Koszty produkcji w Gruzji nie wydają mi się usprawiedliwiać wyższej ceny, więc może jednak jakość produktu, czy przyjęte standardy za tym idą? Generalnie nie przypominam sobie, abym kiedyś narzekał na gruziński trunek.

Osobiście częściej zawiodłem się na winach z Francji. Poniżej 4-5 dych za butelkę nawet nie sięgam, a i wtedy często mam wrażenie, że połowa ceny wynika z tego, że wino pochodzi z Francji i producent może za swoje siki zawołać więcej.

Z kolei do Włochów mam lekki niesmak, bo też są strasznymi purystami - trudno mi było znaleźć nie-włoskie wino w knajpie będąc w Italii, jakby świata poza sobą nie widzieli a znów - inne kraje też potrafią zrobić świetny trunek, ale nie narzucają wyższych cen tylko dlatego, że uważają siebie za pępek świata winiarskiego.

Zaloguj się aby komentować