Ostatnio natrafiłem na rzecz która mnie zastanowiła w kontekście geopolityki.

W UE są obecnie dwa kraje prowadzące otwarcie prorosyjską politykę: Węgry i Słowacja.

Na Węgrzech rządzi Orban który mami wyborców odbudową potęgi i znaczenia kraju. Liczy na to że po wygranej rosji za poparcie dostanie część Ukrainy - Zakarpacie. Bardzo to iluzoryczne ale ok, Węgrzy to kupują. Orban lubi się fotografować z mapą Wielkich Węgier, obejmującą tereny które stracili po I WŚ.

Nie bardzo rozumiem za to Słowację. Bo ona pod wodzą Fico staje praktycznie ramię w ramię z Węgrami. Ale Wielkie Węgry obejmują również tereny obecnej Słowacji, czyli wychodzi na to że Słowacy kumają się z człowiekiem który uważa ich ziemię za swoją... Jaki w tym sens?

#geopolityka #europa #wegry #slowacja

5d24694a-1c45-47d4-85a9-71e69fba4847

Komentarze (9)

@Kronos nie jestem ekspertem w tym rejonie, od razu powiem. Z mojej perspektywy bardziej imponujące dla Fico jest osiągnięcie podobnego poziomu państwa mafijnego, jaki osiągnął Orban w Węgrzech, by w ten sposób maksymalnie wzbogacić siebie i znajomych, a jednocześnie utrzymać ciągłość swojej władzy by dłużej czerpać benefity. Unia Europejska naturalnie może w tym mocno przeszkadzać, za to pomagać w tym może Rosja czy inne autorytarnie urządzone państwa, dla których tego typu państwa to skarb i na które można wpływać swoimi pieniędzmi

@bojowonastawionaowca No właśnie zastanawia mnie to co się stało na Słowacji że poszli w tym kierunku, bo o ile trochę wiem na temat tego co się stało na Węgrzech i w miarę rozumiem czym się wyborcy dali kupić (takie Make Hungary Great Again) to na temat Fico wiem niewiele. Przecież oni nawet Euro przyjęli, teraz wajcha odbiła w drugą stronę? Problemy z cyganami? Musze poczytać więcej na ten temat.

@cebulaZrosolu Raczej Austrowęgry, Słowacja nigdy nie była dla nich równorzędnym partnerem i nie sądzę żeby to się miało zmienić.

Zaloguj się aby komentować