Ostatnio ktoś pisał na hejto, że nie daje napiwków z kilku powodów.


Ja ostatnio w mieścinie znalazłem lodziarnię, gdzie gałka/porcja kosztuje 6zł a smak w większości 10/10.


1 gałka/porcja wygląda jak na zdjęciu, a panie tak naprawdę nakładają dwie i nie żałują. W ciągu ostatniego miesiąca byłem tam z 10 razy i nigdy nie mogłem się poskarżyć, że ktoś nałożył za mało albo źle się zachował.


Tak więc chyba będę stałym klientem i czasami (tak jak ostatnio) dam jakiś symboliczny napiwek kilka zł.


btw. lód po lewej to smak "smocze lato", czyli arbuz, figi, smoczy owoc i coś tam jeszcze


#rozkminy #gownowpis

d1cadf9c-5cda-4d71-8073-1b1ae5fe5a82

Komentarze (7)

@nobodys no i to jest sensowna sytuacja na napiwek. Jesteś bardzo zadowolony z jedzenia, obsługi i całości wizyty. Masz ochotę dać napiwek, to dajesz. Bez zmuszania czy społecznej presji.

Nawet jak jest wszystko tip top i pała staje nie daje się napiwku, bo to tak jakby rozdawać dzieciom cukierki w Afryce. Napiwki są szkodliwe spolecznie. Kupuj więcej, zapraszaj innych, polecaj lokal żeby miały co robić i czuły że ich praca ma sens. Będą chciały zarobić więcej to podniosą ceny. Nigdy nie dawaj napiwku bo ostatecznie tracą na tym tylko pracownicy na najniższy szczeblu bo hehehe nie damy ci normalnej pensji bo uzbierasz sobie z napiwków, a złość zamiast kierować na pracodawcę taki pracownik kieruje na klienta bo on wdzięczności nie okazał. Paranoja i absurd.

Nigdy nie ma sensownej sytuacji, by dać napiwek. Po prostu przychodź tam ponownie, poleć znajomym, zrób loda sprzedawcy czy też wystaw pozytywną recenzję w internecie. Napiwki to rak z USA psujący rynek

Zaloguj się aby komentować