Ostatnio jak lapie dola, to przypominam sobie, jak kolezanka wyglaszala prezentacje o tym, co robila na praktykach w jednej firmie i pochwalila sie, ze zaproponowala rozwiazanie, ktore obcielo koszt produkcji jakiegos pizdryka z 3,5k na 40 zlotych. Prowadzaca pyta "Wow, dalej z tego korzystaja?", a ona odpowiada "Nie wiem, bo skonczyl sie okres praktyk i nic mi nie zaoferowali" xD
Tak sie szanuje kreatywnosc i pomyslowosc w firmach
#niewiemjaktootagowac