Oskarżeni prawnicy nie wytrzymali w sądowej sali. Wyrok w sprawie 3 mln zł dla KUL był dla nich nie do zniesienia

Jako pierwszy, tuż po ogłoszeniu wyroku, salę rozpraw opuścił wyraźnie uniesiony 75-letni Krzysztof P., który głośno komentował niekorzystny dla siebie werdykt. Dłużej wytrwała Iwona K., ale i ona wkrótce skapitulowała i nie wysłuchała do końca uzasadnienia wygłoszonego przez sąd. A padły w nim mocne słowa m.in. o etyce w prawniczej profesji i zaufaniu publicznym.


#wiadomoscipolska #wolnesondy

Jawny Lublin

Komentarze (11)

W skrócie. Zajebali ponad 3 mln, dostali zawiasy po parę miesięcy i grzywny po kilkadziesiąt tysięcy. Znikoma szkodliwość społeczna czynu, można się rozejść.

>w zawieszeniu na 3 lata.


O, już przywrócili? PiS zmienił te absurdalne prawo pozwalające dawać zawiasy na wiele lat, narzucając ograniczenie że zawiasy mogą być tylko max. na rok.

Musieli już to zmienić. Chory kraj.

Najciekawsze jest to, że na kontach kancelarii została jakaś połowa zajebanej kwoty. A reszta, ok. 1.3 mln rozpłynęła się w powietrzu. I tak trzeba rzyć!

Zaloguj się aby komentować